“Pleasure. And Happy Halloween!”- Ville o satanizmie, Halloween i wędrujących duszach

W związku z minionym niedawno amerykańskim świętem Halloween, dziennikarka Trash Hits postanowiła zapytać Ville Valo  o to, jakie jest jego zdanie na temat tego święta oraz o ciemną stronę rocka.

Zachęcam do czytania a poniżej link do wywiadu oryginalnego:

Interview: Ville Valo of HIM talks Hallowe’en and Satanism

him halloween

Wywiad: Ville Valo o satanizmie i Halloween

Czasami zdarza się, że planety się zrównują. Halloween był wspaniałą nocą dla naszej rezydentki i finofilki, Catherine Morris, która usiadła z Ville Valo porozmawiać o relacjach pomiędzy zespołem HIM i satanizmem, podczas tego najstraszniejszego wieczoru w roku.

Tego, o czym nie wie większość ludzi o fińskim love metalowcu to to, że w sercu HIM pod spodem tej mydlanej otoczki jest głęboka miłość i akceptacja dla rzeczy dziwnych i mrocznych. Zapoczątkował to w młodości wokalista i główny twórca piosenek, Ville Valo  i kontynuuje wzajemne przenikanie się estetyki oraz wrażliwości aż po dzisiejsze dni.

Mając to na uwadze i w związku z tym, iż było Halloween, usiadłam z Ville przed tym jak wyprzedano wszystkie bilety na koncert w KOKO i zdecydowałam się zasięgnąć informacji od kogoś, kto powinien wiedzieć więcej o satanizmie, okultyzmie i jak świętować takie dni. Oto co miał do powiedzenia na ten temat.

Nie wydaje się, aby Halloween było jakimś wielkim świętem w Finlandii. Czy ludzie je tam świętują?

Nie jest to niezbędne święto, ale z każdym rokiem robi się coraz większe. Jest ciągle daleko od tego co się dzieje, powiedzmy, w Los Angeles, ale rozprzestrzenia się w Finlandii i w tym roku wypada w czwartek, więc jest wielki długi weekend. Prawdopodobnie będą imprezy i jak pewnie wiesz, Finowie są wielkimi pijakami, jak wszyscy ze Skandynawii ale wstydzą się do tego przyznać, co jest dziwne. W Skandynawii wydaje si,ę że mówi się tylko o alkoholizmie ale nie o pijackich imprezach- nie ma nic pośrodku. Nie piję już teraz przed koncertami, ponieważ nie najlepiej się potem układało… Dobrze jest czasem doświadczyć momentów jak Jim Morrison ale pod koniec dnia zdaje się sprawę, że nie po to tu jesteśmy. Zachowaj więc Lizard King na później (Ville nawiązuje do fragmentu utworu The Doors – Jima Morrisona „The celebration of the lizard” – do słów „I am the lizard king, I can do anything”  czyli jestem królem jaszczurem, mogę robić wszystko, przyp.C.Noir)

halloween-dynie

W historii zespołów, Halloween ma często duże znaczenie jeśli chodzi o daty koncertów czy wydanie nowych płyt, czy to ma dla Ciebie znaczenie oraz znaczenie dla zespołu?

Jeśli mam być szczery, w sprawie koncertów czy wydania płyty, po prostu jest to łatwiejsze, ponieważ nie musisz spoglądać w kalendarz, żeby wiedzieć kiedy to jest. Chociaż oczywiście dorastaliśmy słuchając Type of Negative i Paradise Lost i to było dużo częścią tego – starać się sprowadzić Halloween do Finlandi – ale tak naprawdę, to tylko dzień. Nie jestem mocno wierzący jeśli chodzi o wędrujące dusze po ziemi w tą szczególną noc. Jeśli to robią, myślę że są tu cały czas.

Czy to prawda, że skróciliście nazwę His Infernal Majesty na HIM, ponieważ utożsamiano was z satanizmem?

Myślę, że głównym powodem było to, że ludziom naprawdę było trudno zapamiętać nazwę (Choć teraz jest bardziej cool). Poza tym, nie wiedzieliśmy wtedy, że istnieje kanadyjski trash metalowy zespół Infernal Majesty, to było przed czasami Internetu, więc nie mogliśmy sprawdzić kto ma taką nazwę. Więc to był prawdopodobnie powód. Zaczęliśmy używać skrótu, ponieważ ludzie nie mogli zapamiętać nazwy. To było jak „His co…?”  To było nieco głupie zakładać zespół ze skomplikowaną nazwą, której ludzie nie pamiętają. HIM było bardzo proste.

Ostatnio jednak, kilka z satanistycznych elementów wydają się powracać w ostatnim image’u (tak jak na przykład używanie okultystycznego symbolu, noszenie koszulek z Antonem LaVey itp.) (Anton LaVey jest założycielem kościoła satanistycznego i autorem Biblii Szatana przyp. C.Noir)

ville readingKiedy zaczynaliśmy to był czas, kiedy kościoły w Norwegi zaczynały płonąć i to stało się dla nas problemem. Było mnóstwo kłopotów z tą całą satanistyczną skandynawską paniką i nie chcieliśmy być w to zamieszani. Wiem, że starali się – fińscy sataniści czy coś takiego- oddział LaVeyanów – starali się sprawić, aby to było bardziej oficjalne. Znałem mnóstwo takich ludzi ale nie chcieliśmy, aby inni myśleli, że mamy z nimi coś wspólnego. Tak więc umiejscowiono nas pomiędzy: naprawdę religijni ludzie myśleli, że jesteśmy w jakiś sposób satanistyczni, zaś Sataniści myśleli, że po prostu sobie gramy w okolicy, więc nie wiedzieliśmy gdzie należymy. To jeden z powodów dla których nieco opuściliśmy ton w dół.

Także mnóstwo ludzi zaczęło wszędzie używać znaku liczby 666 i stał się on nieco passé ale powrócił i myślę, że znów jest uważany jako super. Kiedy Electric Wizard zaczęli to robić, ludzie – zwłaszcza z naszego pokolenia, tak myślę – mieli to samo poczucie humoru i rozumieli, że horrory klasy B wywarły wpływ bardziej niż religijne czy polityczny siły mogły to zrobić. Jeśli chcesz być częścią rock ‘n’ roll’a musisz wiedzieć co nieco o Aleisterze Crowley’u, i jeśli wiesz coś o nim, to wiesz zapewne trochę o wszystkim: Antonie LaVey, okultyzmie, psychodeliku, nawet o scjentologii do pewnego stopnia.

Przeczytałem gazylion książek na temat Crowley’a. Jest ciekawą postacią. Nie mam opinii na temat, na przykład, scjentologii. To wszystko jest takie samo, jeśli chodzi o pieniądze i przekonania- jak rock and roll- czy sztuka- czy reklama. Należą do siebie ale jeśli chcesz tworzyć sztukę, nie chce być biznesmenem. Idą ręka w rękę ale są odrębnymi istotami. To samo jest z religią. Kiedy religia staje się „Daj mi kasę a ja ci dam wiarę” to znaczy, że wszystko idzie w złą stronę. I ostatecznie na koniec staramy się tylko znaleźć odpowiednie słowa, aby opisać co czuje człowiek.

Czy myślisz, że jest jakieś odrodzenie zespołów poprzez pseudo-okutystyczny wpływ ze skandynawskich krajów? Jednyny przykład jaki mi przychodzi teraz do głowy to zespół Ghost ze Szwecji…

I Watain ale oni są nieco mocniejsi, tak myślę… Z Ghost jest bardziej jak z przymrużeniem oka. Myślę, że muzyka się zmieniła, wróciła bardziej do rodzaju Mercyful Fate. I jest bardziej fatalistyczna. To nie jest tak ograniczone, ponieważ ten właściwy palący-kościoły teistyczny satanizm był ograniczony do black metalu, muzycznie wrzucone do jednego worka a teraz się to nieco rozgałęziło. Myślę jednak, że tak naprawdę nie można brać tego zbyt poważnie.

Czy myślisz, że satanizm powróci?

Myślę, że to dość specyficzny kraj. W tym kraju wydaje się, że ma bardzo długi język i sporo czarnego humoru ale w Stanach jest więcej politycznych deklaracji, ponieważ Kościół ma wpływ na wiele miejsc. Musieliśmy mieć kilka takich dyskusji z fanami i ich rodzicami o takich rzeczach. W Skandynawi jest łatwiej, ponieważ kościół nie odgrywa tam tak znaczącej roli. Na przykład moja mama jest ochrzczona, ale nie chodziła do kościoła, poza pogrzebami czy weselami, przez 40 lat. W pewnym sensie Kościół ma zachować wspólnotę, ale to nie musi mieć nic wspólnego z wiarą. Myślę, że wiara jest w porządku, jeśli to pomoże Ci uporać się z nowoczesnością życia.

2Symbole są widoczną częścią sztuki i wyobrażenia zespołu HIM, na płycie Tears on Tape umieściłeś alfabet malachijski, który pojawia się także w teledysku do tego utworu. Od tego czasu wielu fanów ma wytatuowane te słowa, podobnie jak Heartagram. Czy wideo może być postrzegane jako metafora rozprzestrzenionego już znaku heartagramu?

Naprawdę je mają? Super. Cóż, to wina Daniela P.Cartera: malachijski to był jego pomysł. Mieliśmy symbole różnego rodzaju na każdym albumie. Zawsze staram się stworzyć graficznie coś innego. Celem Tears on Tape było wprowadzenie zamieszania w zmysłach. To było zasadniczo celem, ponieważ uwielbiam Fields of the Nephilim i kiedy zobaczyłem pracę Carla McCoy’a nie miałem pojęcia o co chodzi ale pobudzał wyobraźnię, by wypełnić puste pola i wywołuje uczucia. Taki był zamysł: wprowadzić umysł w stan nadpobudzenia.

Jak myślisz gdzie byś był bez Heartagramu?

Martwy haha! Byłbym martwy albo w więzieniu.

Chciałabym wiedzieć po co… Słyszałam, że opisałeś Tears on Tape jako rodzaj hołdu dla ulubionych artystów. Jesteś w branży od długiego czasu więc dlaczego teraz?

Cóż, tytuł jest, tak. Dobrze jest pamiętać skąd pochodzisz i gdzie zacząłeś ale to nie było wielką rzeczą: po prostu zaczęliśmy pracować nad muzyką i zdaliśmy sobie sprawę, że to są mądre, powtarzające się dźwięki. Jako zespół mamy własną tożsamość i cokolwiek zagramy brzmi jak HIM, więc możemy nieco bezwstydnie zrobić, powiedzmy, riff jak Sabbath, co nie oznacza kopiowanie ale raczej pokazanie wszystkiego co dla nas reprezentuje. Teraz jest łatwiej, gdy nie musimy się tak obawiać. Kiedy zaczynasz, myślisz, że musisz być unikalny jak tylko to możliwe ale kiedy stajesz się starszy, możesz się tak tym nie martwić, ponieważ nie możesz uciec od klatki, którą sobie zbudowałeś. Jesteś w niej zamknięty, choćby nie wiadomo co zrobisz.

Dziękuje za rozmowę Ville

To była przyjemność! Wesołego Halloween!

ville halloween

Take Care Sweethearts And Have A Nice Day!

Reklamy

3 thoughts on ““Pleasure. And Happy Halloween!”- Ville o satanizmie, Halloween i wędrujących duszach

    • Dziękuję i oczywiście zazdroszczę możliwości takiej rozmowy 🙂 Postanowiłam przetłumaczyć ten wywiad bo jest zdecydowanie ciekawszy niż reszta w których zadawane są ciągle te same pytania 🙂 Jaki ten świat mały! Miło, że tu trafiłaś, daj znać jak przeprowadzisz jeszcze jakiś wywiad 🙂 Serdecznie pozdrawiam 😀

  1. Pingback: Gang Ville’go Valo powraca do UK – Sonisphere 2014! | HIM poland

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s