” W głębi duszy jestem muzykiem bluesowym” – wywiad Linde dla „Guitar World” o tym, jak odwala brudną robotę w zespole :)

Tym razem wywiadu udzielił gitarzysta zespołu HIM, Linde dla magazynu „Guitar World”.
263

Muszę przyznać, że tłumaczyło mi się wywiad niesamowicie gładko. Linde po prostu odpowiada prosto i na temat, nie rozgadują się jak to robi, o czym większość już wie, pan Valo 🙂 (“To jest właśnie ta magia rock n’ roll’a. To wspaniałe.” [wywiad])

Przeczytajcie sami:

źródło: Dirty Work: HIM Guitarist Mikko Lindström Talks Gear, Influences and More

Fiński gotycko-rockowy zespół HIM obecnie koncertuje po USA, grając piosenki z ich wszystkich albumów oraz także te, które znajdują się na ich nowym albumie Tears on Tape.
Trasa zaczęła się 7 marca w House of Blues Sunset Strip w Los Angeles. Kilka godzin przed występem, gitarzysta Mikko “Linde” Lindström rozmawiał z Guitar World o sprzęcie, jego ulubionych gitarzystach i coverach oraz o wielu innych rzeczach.
Przeczytajcie poniższą rozmowę, która zawiera także zdjęcia z występu.

Dziś jest pierwszy koncert podczas tej trasy. Jak się czujesz?
Jeszcze nieco pod wpływem jet lag (zespół nagłej zmiany strefy czasowej przyp. C.Noir) Przylecieliśmy dzień wcześniej z Australii gdzie byliśmy w trasie na Soundwave Festival przez około dwa tygodnie. To był zabójczy lot tak więc nie wypuszczaliśmy się na miasto ale jesteśmy podekscytowani.

Koncertowanie razem z Anathemą musi być niezłe, ponieważ staraliście się, aby doszło do tego przez jakiś kawałek czasu.
Tak, musieliśmy odwołać koncert ostatnim razem, ponieważ wokalista zachorował ale wróciliśmy i graliśmy z Anathemą jakiś czas. To naprawdę mili goście i uwielbiamy ten zespół.
Jeśli chodzi o określenie waszych setów, co dokładnie staracie się robić?
Wielki mix wszystkiego. Dodaliśmy kilka naprawdę starych piosenek z pierwszego albumu i kilka niespodzianek tu i tam. Ale oczywiście gramy także piosenki z ostatniego albumu.

211Wasze wcześniejsze utwory wyszły w postaci wersji deluxe. To musi być miłe dla waszych fanów, którzy nie załapali się na was wcześniej i nie mogą już znaleźć waszych albumów w sklepach.
Tak, dokładnie. One nigdy nie były wcześniej wydane więc to powinno być coś dobrego.

Jaką obecnie posiadasz sprzęt?
Mam podwójny piec z dwoma słuchawkami Laney i jednym Peavey 5150. 5150 jest głównym dźwiękiem, a jeden z dwóch Laney ma Octafuzz Multiplexer a drugi pedał Pharaoh. To kombi i jest zasadniczo czymś, co robi wielki bałagan [śmiech]. W studio ciągle zmieniamy wiele rzeczy i próbujemy wydobyć najdziwniejsze możliwe dźwięki oraz je miksować. Nie nagrywamy teraz wiele ścieżek dźwiękowych w tym czasie i po prostu gramy z moim SG na lewej stronie a na prawej stronie gram z Fender Tele, używając różnych konfiguracji z obydwoma wzmacniaczami.

Czytałem, że uprościłeś swoją konfigurację dla najnowszego albumu.
Tak, nie gram żadnych czystych rzeczy już wcale. Mam tylko zniekształcone ustawienia i tryb zniekształcony na wszystkich pedałach. Więc mam tylko jeden przełącznik i to wszystko [śmiech]

Założę się, że to jednoczy twoje występy na żywo z dźwiękami studyjnymi, prawda?
Tak. To w zasadzie taki sam dźwięk.

Kiedy mówisz, że nie robisz już żadnych czystych dźwięków to znaczy, że nie grasz już wcale na akustycznej gitarze?
Nie, nie gram. Ville gra tym razem akustycznie więc jak on mówi, tym się zajmuje.

259
Jak twoja rola jako gitarzysty w zespole rozwinęła się i zmieniła przez te lata?
Nie jestem pewien czy moja rola zmieniła się tak bardzo, ale im starszy jestem tym bardziej jestem jej świadomy. Gram więcej solówek i więcej rzeczy takich ja te. Zgaduję, że moja rola to zawsze robienie dużej niewyraźnej ściany, zniekształconego gówna [śmiech]

A więc odwalasz brudną robotę.
Tak dokładnie i jestem z tego powodu szczęśliwy [śmiech]

Czy poza HIM, planujesz zrealizować jakieś inne projekty?
Mam swój poboczny projekt Daniel Lioneye. Wypuściłem dwa albumy i następny jest już prawie gotowy. Nie wiem kiedy się pojawi ale brzmi nieźle!

Wierzę, że byłeś także bardzo zaangażowany w projekt WhoCares; który został nagrany, aby zdobyć pieniądze na cel charytatywny. Udział w nim wzięli Ian Gillan, Tony Iommi, Nicko McBrain i wielu innych. Jak się zaangażowałeś i jak to było dzielić się kreatywnością z tymi ludźmi?
Cóż, to było jednorazowe. W zasadzie, nie widziałem się z żadnym z tych ludzi [śmiech]. Nie byliśmy razem w studio, aby nagrywać. Ale dałem jedną piosenkę i Tony zapytał „Czy chcesz jeszcze dodać coś do tego?”, odpowiedziałem, że oczywiście! I wtedy wszedłem do jego studio na dwie godziny i tak to było.

Linde
Nie musisz się spotykać z kimkolwiek już więcej. Po prostu możesz wysłać plik.
Tak, tak to się teraz robi [śmiech]. Oczywiście to są inne wibracje, ale miło jest robić te małe specjalne rzeczy w ten sposób, teraz i przedtem.

Twoim zdaniem, który z gitarzystów zasługuje na pochwałę i jak to się u ciebie rozwinęło oraz czego słuchałeś przez te ostatnie lata?
Cóż, jest mnóstwo gitarzystów których słuchałem. Zaczynałem od zespołów takich jak Kiss i tym podobnych rzeczy, ale Steve Vai był pierwszym gitarowym bohaterem dla mnie, kiedy miałem 13 czy 14 lat. Potem bardziej się odwróciłem w stronę Sabbath i techniczna strona nie była dla mnie tak ważna kiedy zaczynałem.
Wsłuchiwałem się w Josha Homme z Queens of the Stone Age i Iggy’ego Popa. On nigdy nie był wspaniałym, super gitarzystą czy coś w tym stylu, ale uwielbiam wibracje tej muzyki. I oczywiście Jimi Hendrix. Wszystko to miało wpływ na moją grę w jakiś sposób. Staram się także słuchać dużo bluesa. Jestem gitarzystą bluesowym w głębi serca.

Kiedy zaczynałeś jako muzyk, jestem pewien, że grałeś jakieś covery. Jakie z tych piosenek grasz na gitarze?
Właściwie, kiedy zaczynaliśmy z HIM nasz pierwszy koncert zawierał piosenki Type-O Negative więc ich piosenki staraliśmy się grać. Oczywiście próbowaliśmy wielu coverów, Wicked Game na przykład i próbowaliśmy też coveru Madonny i wszystkich tych dziwnych piosenek z lat 80 zamieniając je na metal. To jest to, co próbowaliśmy robić.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

A tutaj kilka najświeższych zdjęć z Meet&Greet:

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Take Care Sweethearts And Have A Nice Day!

Reklamy

Nowy materiał w sierpniu? Oraz… HIM na Instagramie

Ukazał się krótki wywiad z Ville w którym informuje, że po zakończeniu trasy gdzieś około sierpnia, zaczną tworzyć nowy materiał 🙂
Poczekamy zobaczymy 😀 Obejrzyjcie sami:

256

I jeszcze link do Super Duper Official Instagram z Ville X)

HIMstagram

(muszę zarejestrować się na Instagramie ;))

Take Care Sweethearts And Have A Nice Day!

„Keep on Rocking- jestem Ville Valo, do zobaczenia wkrótce! [DVD z koncertu nagrane w Chile?]

“Jestem pewien, że koncert w Chile będzie wspaniały!”

Bez cienia wątpliwości, jednym z najbardziej oczekiwanych zespołów w naszym kraju są Finowe z HIM, pierwszego kwietnia tego roku “oczekiwanie” w końcu się zakończy, zespół Ville Valo zagra co to najlepsze z ich „Love Metalu” oraz ostatniej płyty „Tears on Tape”

Niepokój fanatyków jest bardzo intensywny na tyle, że w kilku miejscach zostało już tylko kilka biletów na sprzedaż. Aby uspokoić wszystkich wiernych iRock odbył rozmowę telefoniczną z Ville Valo z wielokilometrowej odległości. W następnych rozdziałach możecie przeczytać co powiedział nam lider tej europejskiej grupy w całkowicie ekskluzywnym wywiadzie.

Witamy cię w imieniu wszystkich fanów i całej ekipy iRock. Na początek, powiedz nam o swoim ostatnim albumie „Tears on Tape”. Co posiada ta płyta czego nie miały poprzednie?
Uważam, że jest wystarczająco inna. Pracowaliśmy nad nią przez długi czas, jestem dumny z efektu jaki osiągnęliśmy, potwierdziliśmy tożsamość HIM i ciągle utrzymujemy to mocne brzmienie  ale nie bez zatracenia emocjonalnej i sentymentalnej esencji.

253Jakiś nowy materiał audiowizualny w najbliższym czasie? Nagrany podczas tej trasy na przykład?
Szczerze to nie wiem, mamy niesamowity zespół techniczny, który dla nas pracuje, to mógłby być świetny pomysł, coś co moglibyśmy zrobić zaczynając od naszego show w Chile „po prostu wcisnęlibyśmy guzik”. Jestem pewien, że to byłoby coś wspaniałego, zabawnego i egzotycznego przyjechać do tak uroczego kraju i zrobić coś takiego, to byłoby specjalne także dlatego, że będziemy tam pierwszy raz.

To byłoby coś specjalnego dla wszystkich waszych fanów czekających przez te 10 lat.
Oczywiście, my także czekaliśmy tak długo (śmiech), nie robiliśmy wiele tras koncertowych, pracowaliśmy w studio. Świat to ogromne miejsce, nie mogliśmy być w jednej trasie, być wszędzie dookoła, więc jestem dumny, że w końcu to się stanie.

Jak wygląda proces tworzenia zespołu? Utrzymuje się taki sam przez ten czas?
Proces jest zasadniczo zawsze taki sam, bardzo prosty, zostaję w domu i gram na gitarze, piszę to co jest zbliżone do pomysłów które chciałbym pokazać, składamy to razem z pomysłami innych chłopaków i w tym momencie zostawiamy akustyczne gitary na rzecz maksymalnego zniekształcenia. Tak właśnie powstają sentymentalne melodie robione domowym sposobem.

Jak się czujesz będąc częścią pierwszego fińskiego zespołu, który wygrał nagrodę Golden?
Kiedy jesteś w trasie albo nagrywasz, nie masz zbyt wiele czasu by usiąść i pomyśleć nad tymi wszystkimi wspaniałymi rzeczami które się wydarzyły, ponieważ ciągle prze się do przodu i po prawdzie musieliśmy sobie zdać sprawę, że:
„Oh! Wygraliśmy nagrodę Golden albo Oh, będziemy w Chile po raz pierwszy!”- generalnie tak jest, nie ma zbyt wiele czasu by o tym myśleć, zawsze koncentrujemy się na naszym kolejny kroku, to jest to co się naprawdę liczy. I nie mogę przestać mówić, że po tylu latach kariery czujemy się błogosławieni że staliśmy się uznani i jesteśmy tyle lat w drodze.

Przez 20 lat kariery, muzyka zmieniła się w rutynę czy nadal macie taką zabawę jak na samym 251początku?
Kiedy pracujesz z muzyką, najważniejszą rzeczą jaką trzeba zrobić to taka aby nie była ona nudna. Sedno tkwi w tym, aby być ze swoimi przyjaciółmi, komponować, grać na gitarze, pocić się razem i także pić razem i to jest droga, mieć zabawę i kochać to co się robi.

Jak mówiłem, to pierwszy raz jak będziecie w Chile. Zupełnie różny kraj od tych, które odwiedziliście tyle razy… Czego możemy się spodziewać po tym koncercie?
Nigdy nie byłem fanatykiem grania nowego albumu, zrobimy dobry mix z naszych starych piosenek ale oczywiście zagramy coś z ostatniej płyty. Mamy także niesamowite technicznie światła więc jestem pewien że muzyka, otoczenie i światła skupią się w jednym punkcie aby zrobić fantastyczne show.

Czy mogę cię prosić o przesłanie pozdrowień dla wszystkich twoich fanatycznych fanów oraz dla naszej ekipy z iRock i naszych fanów?
Oczywiście, że tak! Dla wszystkich naszych drogich fanatycznych fanów tego fińskiego zespołu Love Metalowego, który się nazywa HIM i który nareszcie odwiedzi was po raz pierwszy raz Chile, co oczywiście będzie czymś niesamowitym. Jestem gotowy by wami wstrząsnąć! Mam nadzieję, że się tam zobaczymy.
Do wszystkich fanów iRock „trzymajcie się i Keep on Rocking”. Słuchajcie Black Sabbath jeśli możecie, jestem Ville Valo z HIM, do zobaczenie wkrótce.

193źródło: ENTERVISTA,

tłumaczenie na angielski: Renata Fontes Freire

Take Care Sweethearts And Have A Nice Day!