„Lucifer” – nowa piosenka Ville Valo

Dla oczekujących na nową płytę HIM, która ukaże się dopiero w 2016 roku (!) mam dobrą wiadomość, która być może umili wam ten czas. Pojawił nowy kawałek „Lucifer” w którym usłyszymy wokal pana Valo.

270

Fiński multiinstrumentalista Teho Majamäki wyda bardzo interesujący album 13 lutego 2015. „Rumba” daje nam jego przedsmak publikując utwór „Lucifer”, który śpiewa Ville Valo.

Majamäki tak skomentował ten utwór:

„Lucyfer narodził się podczas pewnej wieczornej sesji w studio poprzedniej jesieni. Ma świetną atmosferę i w związku z tym, jest to pierwszy utwór na albumie”

Ville znalazł piosenkę idealnie pasującą do wiersza „Harp of Lucifer” napisaną przez Aarni Kouta w 1904 roku.

Wkrótce w „Rumba” ukaże się większy wywiad na ten temat a tymczasem posłuchajcie utworu:

Źródło: RUMBA

W sam raz na Halloween 🙂

 310Take Care Sweethearts And Have A Nice Day!

Read It! List otwarty od Bama Margery do Ville Valo

Przyjaźń Villego Valo i Bama Margery była jednym z ciekawszych aspektów kariery obu panów. Nie da się ukryć, że dzięki Bamowi zespół zaistniał w USA oraz zdobył tam bardzo dużą popularność.
Panowie dużo pili, kosztowali narkotyków, imprezowali. W międzyczasie udało im się nakręcić razem także parę teledysków.

b3
Niestety, jak to w show biznesie bywa, przyjaźnie nie są tam trwałe i tak też było w tym przypadku. Kontakty Ville i Bama się urwały a fani drążyli temat i zastanawiali się co też mogło się stać pomiędzy nimi. Jedna z teorii mówiła, że ich przyjaźń opierała się na alkoholowej relacji, a kiedy Ville wyszedł z odwyku, nie miał już za bardzo o czym rozmawiać na trzeźwo z Bamem.
Minęło parę lat, Ville się postarzał, znalazł dziewczynę i się uspokoił. Bam od tego czasu także przeszedł pewne zawirowania w życiu (śmierć jego przyjaciela Ryana Dunn’a, który spowodował wypadek pod wpływem alkoholu, rozwód).
Jak się jednak okazało, Bam nie zapomniał o swoim dawnym koledze i wystosował do niego otwarty list, który możecie zobaczyć tutaj:

Na nagraniu, Bam okazuje kilka mniej znanych aspektów przyjaźni między nim a fińskim muzykiem.

b

Na początku Bam mówi, że słuchał piosenki „Disarm me” wiele razy i zdał sobie sprawę, że jest ona o nim ze względu na te słowa:
“A promise of heaven pushed us right back to hell,
Turned three sevens into three sixes again.
And you laughed at my face, when I told you how much it hurts”

Ponieważ jego email to BamMagera777 i że zrozumiał tą aluzję.

b4Dalej mówi o tym, że oglądał jak jego idol podąża ścieżką destrukcji i że on sam załatwiłby mu wszystko, o co tylko by go poprosił (mowa jest tam np. o Aderallu, leku na bazie amfetaminy stosowany przy leczeniu ADHD i narkolepsji). Gdy Ville dostał ataku astmy to właśnie w nim widziano przyczynę jego problemów i oskarżano go o wciągnięcie w narkotyki.
Tego samego dnia udał się na odwyk, co Bam uznał za bardzo dobry przejaw sprawy, gdyż Ville znajdował się na niszczycielskiej drodze do piekła w której on sam mu pomagał.
(Wspomina o tym, że na odwyku była Lindsay Lohan, która chciała przespać się z Ville.)
Zdaje sobie sprawę, że jego uzależnienie było jego winą ale mówi także o tym, że to właśnie Ville nauczył go pić przed obiadem.
Następnie żali się, że poświęcił mnóstwo energii na rozpromowanie zespołu i nie dostał za to nawet podziękowań. A fakt, że Villego ominął jego ślub zdenerwował go bardziej niż cokolwiek. Był na nim Iggy Pop, który uczynił sobie za punkt honoru aby tam być.

Jest jeszcze druga cześć listu, którą znajdziecie na profilu Bama:

https://www.facebook.com/BamMargera?fref=ts

W niej Bam mówi o tym jak zmarł jego przyjaciel, jak się rozwiódł i jak sam się pozbierał, rzucając picie i zajmując się skateboardingiem. Mówi ,że już wiele czasu minęło (5-6 lat) odkąd się ostatni raz widzieli, pomijając fakt przelotnego spotkania, i że tęskni za swoim przyjacielem, to znaczy za Ville. Teraz kiedy się spotkają zobaczy dorosłego Bama a nie tamtego, który nie wiedział co mu zrobił. Szczerze go za to przeprasza.

308

No cóż… w każdej plotce jest ziarenko prawdy. Nie od dziś wiadomo, że w przemyśle muzycznym rządzi alkohol i narkotyki a stracić kontrolę jest naprawdę łatwo, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Przeszłości już nikt nie zmieni. Panowie powinni usiąść razem i szczerze porozmawiać, bo choć może nie uda im się powrócić do dawnej przyjaźni to może da im to jakąś ulgę, kiedy wyrzucą z siebie wszystkie żale.
I powinni to zrobić prywatnie, bo bądź co bądź, mam jednak mieszane uczucia do takich publicznych wyznań. Czy nie powinien do niego po prostu zadzwonić lub wysłać ten list?
Najpierw Kat von D wyjawiała kulisy ich znajomości, teraz robi to Bam Bam… Czy są winni fanom prawdę? Jak myślicie?

1