Nowa płyta w połowie studyjna a w połowie Live? „Tak, słyszałem o tym. Nie wiem co to było” – Ville odnosi się w najnowszym wywiadzie do listu Bama

Tak jak pisałam wczoraj, dzisiaj publikuję przetłumaczony wywiad. Jest całkiem ciekawy i dobrze się go czyta. Poza tym, że Ville wspomina w nim o nowej płycie odnosi się także do video listu Bama ale sprawdźcie sami:

233

Ostatnio panowie koncertujecie jak szaleni. Nie byliście w Chinach także w tym roku?
Właściwie to byliśmy tam dwa razy. Szalona rzecz wydarzyła się kiedy byliśmy tam pierwszy raz – myślę, że było to w kwietniu tego roku. Mieliśmy wystąpić na dwóch festiwalach. Polecieliśmy tam i był to naprawdę szok kulturowy. To jest interesujące miejsce i tylko niewielu ludzi mogło powiedzieć coś po angielsku. Nie mówię, że my jesteśmy pod tym względem wspaniali ale komunikacja była naprawdę bardzo trudna. Byliśmy na pierwszym festiwalu (w Szanghaju) i nagle kilku ludzi powiedziało, że nie możemy grać. Albo że możemy zagrać tylko trzy utwory lub nie grać wcale. Lecieliśmy 10 godzin i powinniśmy zagrać godzinny koncert więc co u diabła się działo? Nikt nam nie powiedział o co chodzi. Nie mogliśmy nic zrozumieć a potem po negocjacjach mogliśmy w końcu zagrać sześć piosenek a następnie nas wyrzucono ze sceny.

Później słyszeliśmy że festiwal był przepełniony i mieli męczarnie z ludźmi, którzy chcieli się dostać na festiwal i tymi którzy z niego wychodzili. Nikt nie został ranny ale sytuacja wyglądała naprawdę poważnie. Powiedzieliśmy sobie, że mamy jeszcze jeden koncert więc polecieliśmy do Beijing a wtedy, na 20 minut przed koncertem potężna burza piaskowa uderzyła w festiwal i zerwała nawet dach sceny. Dosłownie byliśmy oniemieli. Podróżowaliśmy pięć dni a nie byliśmy w stanie zagrać kilku piosenek. Śmialiśmy się z tego. To było jak 8,000 mil i jedna piosenka na dzień. To było szaleństwo. Ale źle się z tym czuliśmy ponieważ wyglądało na to, że byli tam ludzie którzy cieszyli się na myśl o występnie naszego zespołu, którzy lubili naszą muzykę, wiedzieli kim jesteśmy więc pomyśleliśmy, że moglibyśmy zrobić to jeszcze raz i zagrać tam ponownie. Byliśmy na festiwalu we wrześniu i miałem nadzieję, że zagramy klubowy koncert aby uniknąć burz piaskowych. Zagraliśmy jeden taki i był idealny a potem kolejny był już na festiwalu. Nie mogę narzekać. To był pełen przygód rok, zwłaszcza jeśli chodzi o podróż zespołu HIM do Chin.

227

Wciąż macie wielu oddanych fanów po tylu latach. Wielu z nich rzuca pewne rzeczy dla was na scenę czy to t-shirty, listy lub poezję.
Poezja jest wspaniała. To moja główna podstawa dla piosenek na następny album. Mam wspaniałą selekcję dzięki każdemu kto mnie edukuję podczas kiedy jestem w trasie. Myślę, że zespół nie może wybrać sobie fanów. Starasz się robić to, co sprawia, że dobrze się czujesz w środku i co sprawia, że jesteś zapomnieć o całym tym gównie, które mam miejsce na tym świecie, o codzienności. Jest to do pewnego stopnia ucieczka ale w tym samym czasie jest to ucieczka do twojej własnej prawdy o świecie, że tak powiem. Zrobić coś co rezonuje ludzi na całym świecie to naprawdę niesamowita rzecz i sprawia, że czujesz się silny oraz w tym samym czasie delikatny, nie chcąc o tym za dużo myśleć, ponieważ boisz się aby tego nie zepsuć. To uczucie jak w piosence z lat ’80 T’Pau „China In Your Hand”. Jest piękna ale i delikatna. Cieszysz się, że posiadasz doświadczenie ale nie chcesz przedawkować albo dowiedzieć się co się za tym kryje, co sprawia, że magia się dzieje. Uwielbiam Davida Copperfielda ale jestem pewien, że byłby on o wiele nudniejszy gdybym wiedział jak on robi te swoje sztuczki. Albo Criss Angel.

Jest tylko tyle ile musisz wiedzieć na temat danej osoby, prawda?
Nie musisz mi o tym mówić! Na koniec dnia, ludzie są nudni. Nie chcę myśleć, że Leonardo Da Vinci puszcza bąki, które ładnie pachną, rozumiesz? Każdy ma swoją ukrytą stronę i swoje nudne aspekty. Nikt nie jest miły i piękny oraz cudowny a także inteligentny przez 24 godziny 7 dni w tygodniu. Jeśli chodzi o świat rock and rolla, Dave Grohl jest prawdopodobnie najbliżej tego ale jestem pewien, że mógłby być draniem równie dobrze jeśli włożyłby w to swoje serce i duszę oraz rozum.

Przygotowują reedycję albumu przebrnąłeś przez wiele piosenek granych na żywo?
Tak i nie. Nie myślę, że jest ich wiele. Do pierwszego albumu było trochę kłopotliwe znalezienie interesujących rzeczy. Oryginalnie, wytwórnia zapytała nas o kilka piosenek, które były już wypuszczone w Europie podczas kompilacji, którą mieliśmy tutaj. Powiedziałem, że skoro mamy taką możliwość i czas chciałbym raczej przejrzeć swoje archiwa i twarde dyski i znaleźć rzeczy, które nie były jeszcze wypuszczone ponieważ myślałem, że będzie to o wiele bardziej interesujące. Zrobiliśmy je z tym samym producentem i okazały się one naprawdę dobre. Są rockowe i super heavy.
Próbowałem znaleźć osiem piosenek jako bonus, które byłyby naprawdę czymś co nie było wydane przy poprzednich albumach. Do pierwszego z albumu było trudno coś znaleźć, ponieważ w tamtym czasie ludzie nie nagrywali demo na Pro Tools. Starałem się znaleźć jakieś gówniane stare kasety i nie byłem w stanie niestety więc piosenki bonus są zapisem nagrań live z radia, które nie były publikowane wcześniej. Nie możesz ich mieć wszystkich.

(polecam obejrzeć ten film aby dowiedzieć się więcej)

A więc inne albumy zawierając wiele demo i piosenek granych na żywo?
Myślę, że wiele z nich to odrzuty. Nigdy nie byliśmy zespołem, który nagrywa 37 piosenek i wybiera potem 12 najlepszych na album a resztę gdzieś zostawia. Jest w zasadzie odwrotnie. Zawsze piszemy nieco mniej a potem dodajemy co nieco. Zawsze mieliśmy takie sytuacje, kiedy stawialiśmy na ostrzu detale w mniejszej ilości piosenek. Musisz żyć z utworami. Przynajmniej dla nas nie jest to szybki proces. To sprawia, że trudno nam znaleźć coś naprawdę super nowego ale jest kilka rzeczy, włącznie z paroma nowymi akustycznymi wersjami które zrobiłem. Nagrałem je około Wielkanocy. Jedna z nich to „The Heartless” i druga to prawdopodobnie „The Sacrament”. Nagrałem je w mojej kuchni podczas Wielkanocy tylko z laptopem, Pro Tools, paroma przedwzmacniaczami, wzmacniaczami i effect Boxes. Było miło zrobić coś nowego. Ale nadal rzecz się ma do tych piosenek więc w tym sensie nie ma zbyt wiele zaskakujących rzeczy. Nie poszliśmy do studia i nie nagraliśmy nic, ani nie zrobiliśmy reggae wersji całego pierwszego albumu.
278Zrobiłem atmosferyczną wersję Briana Eno-y z wokalem. Chciałem ją zrobić naprawdę prostą, zwłaszcza utwór taki jaki „The Heartless”, który jest jedną z najstarszych piosenek. Napisałem ją w ’91 lub w ’92 roku i nie graliśmy jej na żywo przez bardzo długi czas. Było miło wrócić do tego i zagrać ją akustycznie wiele lat później. To naprawdę interesujące jak muzyka może przywrócić wspomnienia o tym, co czułeś kiedy byłeś młodszy. Możesz poczuć dokładnie te same emocje.
Możesz zrobić to samo jako fan. Ja na przykład, zacząłem się uśmierzać poprzez muzykę Soundgarden z pewnego powodu. Słuchałem ich przez wieki a potem zacząłem słuchać Superunknown, które było moim ulubionych albumem ale sprowadzało łzy do moich oczu, tak wiele wspomnień dobrych i złych przywodziło. Dobra muzyka to kamień milowy i zasługuje na rozdział w każdym muzycznym pamiętniku. To interesujące jak parę akordów i parę piosenek może nagle zmienić świat dookoła ciebie i świat w tobie.

Czy było to dla Ciebie interesujące, taki pełny powrót do albumów? Czy już jednak wystarczające ich już słuchałeś?
Okropne (chichocze). To było zabawne słuchać tych rzeczy z drugiej strony, było bardziej kreatywne. Tam było wiele rzeczy, których nie słuchałem od wielu, wielu lat. Czułem się jak muzyczny Indiana Jones, musiałem przejrzeć wszystkie zakątki po te specjalne rzeczy. Ale te albumy które słyszałem tyle razy i piosenki jak „Your Sweet Six Six Six”- jeśli mam być szczery, wykańczały mnie. Grałem je na żywo. Wracając do pierwszego albumu, wszystko co słyszałem to pomyłki. Musiałem ich słuchać z analitycznym rozumowaniem, musiałem słuchać profesjonalistów (aby mieć pewność) że są one technicznie poprawne np. czy mają zbyt długie zakończenie lub cokolwiek, więc w tym sensie było to całkiem przyjemne. Było także trochę męczarni na winylowej płycie. Właściwie nie słyszałem ostatecznej wersji więc trzymam kciuki i jestem w stanie być naprawdę skłonny do przemocy jeśli nie brzmią one dobrze. Jestem pewien, że będą wspaniałe.

h33

Słyszałem że Bam Margera, który wyreżyserował kilka video zespołu HIM podczas ery Love Metal i ciężko promował HIM kiedy pierwszy raz przyjechaliśmy do Ameryki, umieścił video na którym pijany deklamuje rodzaj video listu do Ciebie.
Tak, słyszałem o tym. Nie wiem co to było. To było coś na wzór pijanego “Dlaczego nie możemy być przyjaciółmi?”. Ostatni raz kiedy widziałem Bama graliśmy na festiwalu w Anglii podczas lata i był wspaniały. Skater Brandon Novak także tam był. Było bardzo miło usiąść wspólnie, ponieważ nie mieliśmy takiego czasu. Bam był na Islandii przez długi czas i pracował nad swoimi rzeczami. My koncertowaliśmy i nasze ścieżki nie skrzyżowały się więc przez ostatnie pięć lat widzieliśmy się może trzy czy cztery razy. Kiedyś byliśmy jak bracia i umawialiśmy się cały czas. Oczywiście to dziwne ale jeszcze raz to jest przykład tego jakie potrafi być życie. Nie jestem rozczarowany czy źle się z tym czuję. Było miło zobaczyć go ponownie. Może będzie w pobliżu podczas tourne i będziemy w stanie się przywitać i wyjść gdzieś razem.

Planujesz pracować nad nową płytą na początku następnego roku po przerwie od obecnego tournee. Byłem ciekaw jaki twój następny album mógłby być i myślę, że byłoby super zrobić coś zupełnie innego. HIM oczywiście ma swoje standardowe brzmienie, które ludzie kochają ale w tym samym czasie osobiście pracowałeś z wieloma muzykami, od fińskich muzyków folkowych poprzez popowych piosenkarzy aż do black metalowych zespołów. Zastanawiałem się jaki wpływ mogłoby to wywrzeć na płytę. Czy martwisz się o zbytnie odejście od swojego własnego standardowego stylu?
Nie, myślę że wszystkie rockowe zespoły chcą stworzyć swoje Back In Black, coś co jest perfekcyjne i mówi w kilku akordach i kilku elementach wszystko na temat muzyki rockowej czy czegokolwiek. Idealny album o wszystkim co starasz się połączyć w jedno. My szukamy idealne piosenki aby wyrazić siebie w idealny sposób więc nasza tożsamość jako indywidualistów i jako grupy może się spełniać. Myślę, że ciągle jeszcze szukamy. Myślę, że byłoby miło zrobić album który jest jeszcze bardziej ostry, na krawędzi, bardziej żywy, bardziej punkowy. Chłopaki w zespole to naprawdę dobrzy muzycy.
Pamiętaj o Jane’s Addiction- pierwszy album był w połowie studyjny, w połowie na żywo. Wiele zespołów próbowało to zrobić w latach ’70. Neil Young to zrobił. Masz naprawdę wspaniałe wibracje robiąc taki koncert i nagrywając go podczas trasy, a potem wracasz i starasz się dotrzeć do tego jak to wspaniały wieczór kiedy piosenki naprawdę oddziaływają. Wtedy nagrywasz jakiś wokal. To jak w potworem Frankensteina – nie jest żywą rzeczą, nie jest studyjnym wytworem, jest gdzieś pośrodku. Coś takiego było naprawdę cudowne. Nie wiem jak ludzie by na to zareagowali ale ostatecznie to zawsze jest jak rosyjska ruletka.

Źródło: Aquarian

272Obecnie panowie są znów za oceanem i koncertują w USA.

ny1

Take Care Sweethearts And Have A Nice Day!

Reklamy

One thought on “Nowa płyta w połowie studyjna a w połowie Live? „Tak, słyszałem o tym. Nie wiem co to było” – Ville odnosi się w najnowszym wywiadzie do listu Bama

  1. Taka płyta mogłaby być ciekawa ale i tak największa nadzieję mam na to, że pójdą w stronę „When Love Starts To Die” bo to prawdziwa perełka na ToT. Jeśli chodzi o Bama… Nigdy już nie będą takimi przyjaciółmi jak kiedyś i tak, uważam że najmocniejszą więzią tej przyjaźni był alkohol.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s