„Wiedza jest po to, aby się nią dzielić a nie po to, aby była ukryta” – Linde o zajęciach mistrzów gitar

Witajcie,

zapewne już ochłonęliście po ostatnim newsie, w którym mogliśmy oglądać zakochanego Valosa 😀

Pewnie część z was także słyszała niezbyt radosną wiadomość o tym, że w tym roku Helldone się nie odbędzie. Zespół tłumaczy to tym, że skoro nie mogą zaprezentować nowych utworów na festiwalu, to nie chcą grać wcale. Co prawda wspomniane zostało, że są jakieś nowe utwory, ale są one niedopracowane i ze względu na poboczne projekty muzyków zwyczajnie brak im czasu aby zdążyć je „doszlifować” na Helldone.

helldone-600x300

No cóż, ja się i tak nie wybierałam, ale ci którzy mieli taki zamiar mają po prostu pecha :/ Trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać aż do następnego roku…

221A pomijając już fakt samego Valosa, który zamiast zabrać się do pracy to woli romansować z modelkami 😀 mamy dzisiaj wywiad jednego z bardziej pracowitych członków HIM a mianowicie Linde.

Linde nagrał kolejny album wraz Burtonem i Mige, obecnie właśnie koncertują a i on sam wziął niedawno udział w projekcie „Backstage Secrets’ Guitar Master Class”, który odbył się w Rosji a dokładniej w St. Petersburgu.

Z tej okazji prezentuję wam wywiad, którego udzielił podczas Backstage Secrets a który przetłumaczyła LIV, która wydaje się wyrastać na specjalistkę od osoby Linde 🙂 (Ciebie chyba tak nie denerwują wypowiedzi Linde jak mnie i Mel gadanie Valo? 😀 )


linde_970x268-ce743fec12287ccabd6021b8ba056b10296

W niedzielę 11 sierpnia [2016] Backstage Secrets powitało Mikko ‚Linde’ Lindstroma (H.I.M. & Daniel Lioneye) i jego technicznego [od gitary] Kimmo Aroluoma w St.Petersburgu na niesamowitych 4 godz. gitarowych lekcji mistrzów. Pojawili się chętni fani z całego świata, a pozostali mogli oglądać całe wydarzenie w domu dzięki transmisji na żywo. Podczas zajęć mistrzów, Linde i Kimmo odkryli szeroki zakres tematów związanych z gitarą Linde’go i ujawnili wiele tajemnic, które pozwoliły [Linde] osiągnąć niesamowite i niepowtarzalne brzmienie gitary. Podczas całej sesji Linde grał równocześnie z podkładami do piosenek HIM i Daniel Lioneye (włączając w to nowo wydany album Vol. III) oraz odpowiadał na różne pytania od publiczności, zarówno w St. Petersburgu, jak i ludzi oglądających całe wydarzenie przez Internet.

Adam Jessop z ekipy Backstage Secrets miał przyjemność przeprowadzić wywiad z Linde po wydarzeniu, dowiedzieć się co Linde myśli na temat prezentacji podczas zajęć mistrzów i współpracy z Backstage Secrets. Miał on także możliwość zadania kilka dodatkowych pytań o jego gitarę, ostatnio wydany album Daniel Lioneye (i obecnej trasie po Europie) oraz życiu poza zespołem.

imgp1602

Backstage Secrets: Cześć Linde! Jak się czujesz?

Linde: Dobrze! Właśnie skończyliśmy zajęcia mistrzów, które poszły nieźle.

BS: To wspaniale! Zatem właśnie skończyłeś swoją lekcję mistrzów z Backstage Secrets. Jakie to uczucie zrobić coś takiego?

Linde: Oh, to było super. Byłem zaskoczony jak szybko to minęło. To były 4h, a czuję jakby to trwało chwilę!

BS: Tak, mam tak samo, oglądałem je i minęły mi dość szybko. Więc czujesz, że to dość duży krok w twojej karierze? Nie tylko grać na gitarze, ale nagle prowadzić zajęcia z tego, lekcje i temu podobne rzeczy. Jakie to uczucie?

Linde: Szczerze mówiąc to dość dziwne! Wiesz, ja dający lekcje gry na gitarze, ale dzięki Bogu mam ze sobą mojego technicznego [od gitary], który w większości mówi!

BS: Zatem w jaki sposób dostałeś się na pokład programu Backstage Secrets? Jakie były do tego przygotowania?

Linde: Tim Palmer zaproponował, abym został rezydentem Backstage Secrets. Więc spotkałem się z Konstantin’em w Helsinkach i to wszystko od tego się zaczęło. Zrobiliśmy jedne zajęcia mistrzów w Finnvox z Brian’em Virtue a potem zrobiliśmy także małą sesję w sklepie Kimmo w Helsinkach. A teraz jest trzecia. Więc to nie jest tak, że robię to od zawsze, ale nadal – jest to dość świeże.

BS: Więc jakie to uczucie, właściwie odsłaniać swoje gitarowe sekrety przed publicznością? Jesteś szczęśliwy kiedy ludzie mogą być bliżej twojego brzmienia? A może czujesz się jak czarodziej, który właśnie odkrywa swój sekret?

Linde: Nie, myślę że wiedza jest po to, aby się nią dzielić a nie po to aby była ukryta. W każdym bądź razie, nie chcesz kopiować nikogo w żaden sposób. Więc informacje mogą być przekazane. Nie będziesz w stanie brzmieć jak ja, albo ktokolwiek inny, nawet jeśli będziesz próbował. Tu nie chodzi o sprzęt, dźwięk jest po prostu w twoich palcach.

BS: Tak, to najważniejsza rzecz jaką właściwie wyniosłem z zajęć, zanim jakiekolwiek pedały i wzmacniacze są włączone, to zawsze kwestia twoich placów, od samego początku. Okay, w takim razie mam kilka pytań o twoją gitarę. Dużo mówiono podczas zajęć mistrzów, ale nadal nad kilkoma sprawami chciałbym podyskutować. Jak często zmieniasz gitary? Przez lata odszedłeś od Marshall’a do Laney’a, a teraz do 5150. Co wpływa na te zmiany?

Linde: Zgadza się, wybrałem 5150, dla dłuższego utrzymania [dźwięku] i większego uderzenia, i myślę że moja przekładnia [bieg] i sprzęt zmieniają się w zasadzie z każdą trasą. Po każdym albumie, kiedy wracasz do sali prób i próbujesz uzyskać taki dźwięk jak na żywo, musisz myśleć o tym “co powinno być zmienione” i tak dalej.

imgp1666

BS: Robisz to sam? Czy Kimmo to robi? Znajduje dla ciebie pedały i je testuje? Czy sam znajdujesz sprzęt i myślisz sobie „Ooh, lubię to! Spróbujmy i dopasujmy to gdzieś”.

Linde: Ostatnio kiedy poszedłem do jego [Kimmo] sklepu wziąłem około 40 pieprzonych pedałów i przyniosłem do studia, tylko po to, aby je wypróbować. Możemy mieć pomysł jakiego dźwięku szukamy, więc rozmawiamy z Kimmo, który wymyśla jak osiągnąć i wyprodukować taki dźwięk.

BS: Więc właściwie jak bardzo słuchasz Kimmo? Czy zawsze podążasz za jego radami jeśli chodzi o takie rzeczy jak wzmocnienie na scenie i kolejność efektów? Czy czasem mówisz „Nie, mam zamiar zrobić to po swojemu, wolę tak”

Linde: Czasem tak, ale zazwyczaj najlepiej jest posłuchać jego. Jest bardziej zaawansowany niż ja!

BS: Słyszałeś kiedykolwiek wcześniej termin GAS? ‚Guitar Acquisition Syndrome'[‘Syndrom Nabycia Gitary’] – To syndrom, w którym gitarzyści są jak „Ooo musze to mieć, chcę tego, potrzebuję tamtego” Masz coś takiego?

Linde: Tak, łatwo w to wpaść. Podczas nagrywania w domu, masz swoje małe studio i kończysz na testowaniu miliona wtyczek, nie koncentrując się na muzyce. Łatwo się zatracić w całym sprzęcie i tym gównie, tak.

BS: Yeah zdecy30dowanie, zawsze musisz mieć niewielką zabawę z tym co masz. Pamiętam jak powiedziałeś podczas zajęć o zniekształceniu dźwięku a la ‚Mickey Mouse’ [fuzz – zniekształcenie dźwięku bzyczące lub charczące] i temu podobnych rzeczach. Musisz z nimi grać. Okay, porozmawiajmy o Daniel Lioneye. Dominującą opinią jest, że Vol III jest twoją najbardziej wytrawną pracą do tej pory – zgadzasz się z tym?

Linde: Cóż, uważam, że jest zdecydowanie najlepsza z naszych 3 albumów i myślę, że wreszcie znaleźliśmy “ten” dźwięk.

BS: W porównaniu do starszych albumów, czy w najlepszych piosenkach nadal siedzi coś z nich?

Linde:  Yeah, z pierwszego albumu nadal kocham King of Rock and Roll, a International Pussy Lover jest ciągle moim ulubionym. Z Volume 2 The mentat, ciągle gramy to na żywo.

BS: Tak, zauważyłem że grasz to na żywo, to miłe. Planujesz grać też inne klasyki?

Linde: Myśleliśmy o kilku piosenkach z Volume 2, ale … uh… Nie pamiętam ich pieprzonych tytułów …. uh…. cholera …. [ha ha rozwalił mnie tym totalnie – liv]

BS: Kiss of the Cannibal? I Saw Myself?

Linde: Tak! Kiss of the Cannibal był jednym z tych [utworów], ale zdałem sobie sprawę z tego, ze riff jest dość podobny do tego z Aetherside, więc musiałem odpuścić.

BS: Na nowym albumie, twój sławny ‚wah’ dźwięk prawie nie istnieje. Jaki powód się za tym kryje? Czy chciałeś zrobić coś innego, a może czułeś, że to tutaj nie pasuje?

Linde:  Wygladało to tak, że zrobiłem demo wszystkich piosenek. Taki ich prototyp, z zaprogramowaną perkusją, nagrałem solówki i tak bardzo mi się one spodobały, że nie chciałem nagrywać ich ponownie. Zostały nagrane bez pedała ‘wah’. Więc utknąłem z demówkami. To często mi się zdarza z solówkami, pierwsza wersja jest zawsze najlepsza, a kiedy zaczynam ją dopieszczać [polerować] zamienia się w gówno!

BS: Yeah,to coś w stylu utraty pierwotnej ‘esencji’ i pasji po pierwszej wersji. Okay, obecnie masz trasę koncertową. Jakie to uczucie grać przed niewielkim tłumem w zestawieniu do wielkich festiwali i scen. Czy jest bardziej intymnie czy przerażająco?

Linde:  Powiedziałbym, że mniejsze sceny i mniejsza publiczność są bardziej przerażające niż te wielkie imprezy na 20 000 ludzi, gdzie nie czujesz się realnie. Także publiczność jest dużo dalej i nikt nie jest z tobą twarzą w twarz, a kiedy grasz w małym klubie każdy jest przed twoja twarzą. To jest bardzo osobiste. (Kocham koncerty w małych klubach! Będę to powtarzać aż do śmierci ehehe – C.N.)

2

BS: Miałeś ostatnio zbyt natrętnych fanów na swoich koncertach?

Linde: Cóż, oczywiście zawsze zdarzają się zbyt natrętni fani, ale wiesz … ludzie wiedzą jak się zachowywać!

BS: Czy jest coś co zabierasz ze swojego projektu Daniel Lioneye z powrotem do HIM? Zabierasz to „cięższe” metalowe podejście z powrotem?

Linde: Cóż … nie wiem jaki będzie przyszły dźwięk HIM. Zawsze kiedy masz przerwę i robisz w niej coś innego, to to wpływa na rzeczy związane z HIM. Pośrednio albo nawet jeśli o tym nie myślisz, to to się dzieje.

BS: Okay, teraz kilka pytań o twoje życie poza zespołem, na przykład w domu. Jak ćwiczysz w domu? Grasz piosenki czy po prostu ćwiczysz technikę?

Linde: Gram swoje rzeczy. Gram na gitarze akustycznej ze względu na struny, które są dużo cieńsze, o wyższym brzmieniu, na których ciężej grać. Kiedy ćwiczę w ten sposób, potem jest dużo łatwiej grać na gitarze elektrycznej, więc uważam to za całkiem użyteczne.

BS: Okay, a w domu, jak dużo eksperymentujesz? Tylko zmieniając pedały i ustawienia, w tym siedzisz?

Linde: Tak, oczywiście. Daję się ponieść emocjom. I to jest świetna zabawa!

BS: Tak z pewnością! Jak dużo czasu spędzasz serfując po sieci w poszukiwaniu osprzętu do gitary? Przeglądasz recenzje, fora, filmiki na YT?

Linde: Oglądam moje ulubione SYL na YT, albo moje ulubione występy Iggy’ego. Czasem chodzę do Gearslutz lub czegoś w podobnego kiedy szukam konkretnych informacji o niektórych pedałach czy dynksach. I to jest wspaniałe, bo wszystko jest dzisiaj w Internecie. Jeśli chcesz czegoś się dowiedzieć, możesz to bardzo szybko znaleźć.

BS: Tak Internet jest do tego dobry. Mówiąc o YT, widziałeś covery twoich kawałków? Lubisz słuchać kiedy ludzie biorą je na warsztat czy wolisz nie słuchać kiedy twoje utwory są brutalnie mordowane?

Linde: Nie, wcale! Sądzę, że to wspaniałe kiedy ludzie robią covery. Zawsze jest zabawnie je oglądać. Nigdy nie byłem typem „jak on śmiał zniszczyć moją piosenkę”, to wcale nie jest tak.

imgp1729

BS: Tak, czasem znajdujesz ludzi, którzy mają swój sposób na nie [piosenki]. Nie chodzi o to jak grasz, albo jak można je zinterpretować jako „źle zagrane”, ale jej inna ‘wersja’ musi być miła do słuchania.

Linde: To nie o to chodzi. Kiedy ktoś robi cover mojej piosenki, doceniam to.

BS: Okay, ostatnie pytanie … dready … jaka będzie ich przyszłość?

Linde: Haha! Cóż, tak, nadal rosną. Są już całkiem spore!

BS: Yeah, pamiętam, że zrobiłeś je w okolicach [albumu] Deep Shadows, a potem 7 czy 8 lat temu obciąłeś je.

Linde: Zgadza się, były zbyt długie, za ciężkie i pewnego dnia wkurzyłem się, wziąłem nóż i je uciąłem.

BS: A o co chodzi z tym związywaniem ich z tyłu teraz? Czy dni kiedy dyndały ci przed oczami już minęły?

Linde: Cóż, tak wygląda fajniej …ale to jest wkurzające mieć je przed oczami.

BS: Mogę sobie to wyobrazić podczas grania. Miałeś jakieś wypadki grając na żywo? Na przykład, gdy utknęły między strunami?

Linde: Tak, to często się zdarzało. To kolejny powód dla którego są teraz upięte haha.

BS: Okay, to była niesamowita przyjemność porozmawiać z tobą Linde. Dzięki za prowadzenie zajęć mistrzów razem z nami na Backstage Secrets, mam nadzieję na dalszą współpracę w przyszłości.

Linde: Tak, dzięki Adam. Wszystkiego najlepszego!

BS: Wszystkiego najlepszego. Dzięki Linde!

imgp1755

A my dziękujemy Liv za przetłumaczenie wywiadu 🙂

Źródło: Backstage Secrets

Tłumaczenie: Liv

A może są tu jacyś gitarzyści/gitarzystki???

lghr18125professional-air-guitarist-homer-simpson-poster

Take Care Sweethearts And Have A Nice Day!

Reklamy

4 thoughts on “„Wiedza jest po to, aby się nią dzielić a nie po to, aby była ukryta” – Linde o zajęciach mistrzów gitar

  1. Absolutnie nie czuję się specjalistką od Linde 🙂 Po prostu jego wywiady są zdecydowanie bardziej konkretne i krótsze niż te Valosa 😀 Chociaż ten był wyjątkowo długi jak na Linde heh Więc zasadniczo mogę się „polansować” nie przeklinając tak jak Ty i Mel nad wywiadami z Vile 🙂 Ciesze się,że porządnie to moje tłumaczenie doszlifowałaś,bo potem zauważyłam,że niektóre frazy brzmią co najmniej nie po polsku 😉 Zresztą czuję się wyróżniona za wpisanie do grona „O nas”,więc jakoś powinnam się wykazać heh 😛 A tak na poważnie w tym semestrze będę miała bardzo intensywną styczność z żywym j.angielskim,więc się wprawiam 🙂 No i pozostaje jeszcze kwestia samych wywiadów – bardzo ciężko znaleźć coś innych członków grupy, więc miło czasem poczytać co uważają pozostali panowie. Chociaż powiem Wam,że chyba z największą radością i uwagą przeczytałabym wywiad z Burtonem, bo akurat z nim coś znaleźć graniczy z cudem. O ile z Gas’em czy Linde nieco tego było, Mige też kilka fajnych (chociaż już jakiś czas temu) mini wywiadów miał, nawet Jukka już się wypowiadał, a Burton …. no bieda z nędzą 😉

    • Na szybko go trochę poprawiłam ale mistrzem korekcji jest Mel 😀 Specjalistą w sensie, że jak tam będziesz tłumaczyć te wywiady Linde to wkrótce będziesz o nim więcej niż każdy z nas hehe bo jak się tłumaczy to zapamiętuje jednak co nieco 😛 No nie da się ukryć, że Ville najwięcej gada ale może kiedyś doczekamy się wywiadu z Burtonem 🙂

      • Więc następnym razem terroryzuję Mel 😉

        Przeczytałam to co pisałaś o Leto i … no poczułam się nieswojo. Widziałam jakiś ich koncert w kościele,ale nie sądziłam,że sprawy,aż tak daleko zaszły. Sądzę, że ten „kult” napędziła wojna z wytwórnią i ludzie zwyczajnie im współczuli. Aczkolwiek to nie usprawiedliwia dziwnych klimatów, które fundują swoim fanom o_O Aż teraz tak myślę czy prawdziwi giganci np. Metallica albo Rammstein podobne rzeczy robią. Nie wydaje mi się. Pocieszmy się,że my słuchamy HIM, a oni takich sekciarskich historii nam nie sprzedają heh 😉 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s