Out Of Control – Nocny Łowca

Cześć 🙂

Jak widzę na naszej grupie FB w związku z koncertem, duża część was chce zakupić bilety… No cóż, czekajcie cierpliwie być może ktoś bliżej terminu nie będzie mógł iść i wam się poszczęści 🙂

Jak dotąd brak informacji o HIM – Valo podobno nie odbiera telefonu nawet od Kerranga 😛 No ale po co? Z Christel chodzi ulicami Nowego Jorku i niczym się nie przejmuje:

31.12.2016 credit to Christel Karhu

Być może ten wyjazd związany był z projektem Ville który… stworzył muzykę do gry!

Tak, dobrze słyszeliście – Ville tworzy muzykę do gry 😀

Kto nie czuje się zaskoczony niech pierwszy rzuci trampkiem 😀

Co będzie dalej? Muzyka do filmów? Valo kompozytorem? Czas pokaże… 🙂


My tymczasem przenieśmy się do innego świata muzycznego.

Jak niektórzy z naszej blogowej kompanii już wiedzą, trochę się z tym bujałam czy napisać ten artykuł. Napisać, nie napisać, napisać nie napisać… Natłok zajęć i brak czasu sprawił, że chciałam w końcu darować sobie pisanie o tym zespole. Ostatecznie jednak stwierdziłam, że niepotrzebnie się stresuję, bo mnie nikt batem nie pogoni, jeśli napisze go kiedy tylko będę miała ochotę 😀

I tak w wolnych chwilach, na raty, powoli, kawałek po kawałku, przegrzebywałam się przez informacje i wywiady, (nieliczne zresztą) o zespole, który mam przyjemność wam dzisiaj zaprezentować.

COUNTERFEIT

Pewnie niektórzy z was kojarzą film „Dary Anioła”, oczywiście są także książki ale myślę, że film w większości bardziej się obił wam gdzieś o uszy, bądź nawet niektórzy z was go obejrzeli. Dziewczyny się pewnie podkochiwały w tajemniczym blondasku, który to był Nocnym Łowcą i walczył z demonami  itp. itd.

Z całej serii książek miałam wątpliwą przyjemność przeczytać pierwsze dwa tomy a ten tajemniczy blondasek nazywa się Jace Wayland i tyle mi było o nim wiadomo, bo film jak i książka niestety są takim samym moim źródłem frustracji, że oto w swojej naiwności mogłam pomyśleć, że ta skierowana do nastolatków opowieść mnie zainteresuje. Ostatecznie książki przekazałam mojej nastoletniej siostrzenicy… A niech się jara Jacem 😀

Ale… no właśnie  – tajemniczy blondasek nie grywał tylko w filmach ale i jak się potem okazało potrafił także grywać na gitarze a nawet – uwaga- całkiem dobrze śpiewać!

Pierwsza moja myśl, kiedy dowiedziałam się o zespole Jamiego Campbella Bowera, bo tak brzmi pełne imię i nazwisko owego tajemniczego blondaska, to że świat totalnie nie potrzebuje kolejnego aktora usiłującego zrobić karierę muzyczną. No i mam za swoje, że wydałam taki szybki werdykt…

Zespół nazywa się Counterfeit i jest moim osobistym odkryciem roku poprzedniego a i kto wie czy nie zdominuje obecnego, zwłaszcza że w kwietniu wybieram się zobaczyć go na żywo… ale o tym za chwilę.

Jak już wspomniałam głównym motorem napędowym zespołu jest Jamie Campbell Bower, pozostali członkowie to: brat Jamiego – Sam Bower, Tristan Marmont, Roland Johnson, Jimmy Craig.

Formacja Counterfeit (a wyrosła na gruzach zespołu The Darling Buds ) jest stosunkowo młoda, bo powstała w Londynie w 2015 roku i dopiero w tym roku wydała swoją pierwszą długogrającą płytę). Co ciekawsze chłopcy mają już na swoim koncie EP-kę „Come Get Some” z którą koncertowali i nawet byli na kilku koncertach w Polsce! (Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu) oraz „Enough”.

Na okładce widzimy szkielet i naga dziewczynę, jest to motyw danse macabre, który mówi o tym, że każdy jest równy w obliczu śmierci. Oto jak tłumaczy ten wybór Jamie:

„Materiał na pierwszej EPce dotyczy idei śmierci, pogodzenia się ze śmiercią duszy, śmierci w relacjach, śmierci w czymkolwiek. Podoba mi się pomysł posiadania czegoś czystego w przeciwieństwie  do obrazu, który jest dość ciemny.”

„Druga okładka została zaprojektowana przeze mnie. Piosenka „Enough” została napisana po ataku w Paryżu. Zawsze rysowałem, starałem się  projektować rzeczy i tak dalej. Od zawsze  też fascynowałem się różami i czaszkami oraz podobnymi  rzeczami. Wszystko, co pojawia się na naszej płycie, to rzeczy o których myślałam od jakiegoś czasu, miałem je z tyłu głowy. Idea umierającej róży – pomyślałem, że jest to potrzebne. Nie lubię, gdy nasze prace nic nie mówią. Wydaje mi się, że jest to silny obraz, który sam w sobie odnosi się do czystości i śmierci, jak również smutku. Możesz odwiedzić dowolny pomnik w każdym mieście i zobaczysz kwiaty, które tam leżą, które zostały złożone dla tych, którzy zostali straceni.  To chciałem pokazać.”

No więc w porządku, skoro okazało się że śpiewać jednak potrafi no to pewnie śpiewa o: miłości, nieszczęśliwej miłości, kwiatkach i łączce, miłości, dziewczynach…

Znów się pomyliłam…

Piosenka „Enough” nawiązuję do tragedii podczas koncertu w paryskim Bataclanie, o czym zostało już wspomniane, kiedy to muzułmańscy terroryści strzelali zarówno do muzyków jak i fanów oraz przypadkowych osób na ulicy.

„To wszystko jest bardzo frustrujące dla mnie, cała ta idea niepotrzebnej przemocy dla czegoś, co w coś ktoś powinien wierzyć”

Natomiast piosenka „Letter To The Lost” jest to piosenka napisana przez Jamie’go po samobójstwie jego najlepszego przyjaciela, który przez lata walczył z depresją.

Kolejny kawałek Jamie skomentował:

Wierzę, że możemy stać się od czegoś uzależnieni. Obojętnie czy substancji, uczucia, osób, miejsc… Lista jest nieskończona, ale ostatecznie ta obsesja na punkcie trucizny twojego wyboru sprawia, że stajesz się pusty. „Addiction” to kawałek o pokonywaniu tej potrzeby i jakichkolwiek form zniewolenia. Powinniśmy raczej zgodzić się z tym, że świat się kręci, niż próbować go kontrolować. Ta piosenka jest punktem startowym nowego początku, a nadejdzie dużo więcej.

Sam o sobie mówi, że zawsze był trochę dziwakiem i wybrykiem natury oraz że to zawsze jest trochę lepsze, niż bycie zupełnie normalnym.

Counterfeit jest zespołem, który jeśli ma coś do powiedzenia to po prostu to robi. Poza tym ich charyzma przyniosła efekty, bo w eter poszła informacja, że na żywo są naprawdę świetni a każdej nocy, frontman i reszta wydają się dawać z siebie wszystko na scenie, nie ważne jak duży tłum przed sobą mają.

„Zazwyczaj jestem bardzo wyczerpany po każdym koncercie i dosłownie nie mogę mówić aż do następnego” – mówi Jamie.

Czy tak jest naprawdę? Być może będę miała okazję się sama przekonać 26 kwietnia w londyńskim klubie „Underworld” i nic to, że pewnie będę tam najstarsza, myślę że będzie warto 😀 Mam bilet ale czy się tam pojawię, czas pokaże…

Ich debiutancki album „Together We Are Stronger” ukazał się 17 marca 2017.

A taką koszulkę dostał jeden z panów na koncercie w PL, który miał miejsce wczoraj XD My co najwyżej możemy zrobić Valo – Tralalalo 🙂

Ps. Uwielbiam akcent Jamiego, choć on sam nieszczególnie mi się podoba (nie zabijcie XD)

Take Care Sweethearts And Have A Nice Day!

PS. Zerknijcie też na zakładkę „Tatuaże fanów” gdzie dodałam kolejne zdjęcie:

Reklamy

18 thoughts on “Out Of Control – Nocny Łowca

  1. Ooooh Jamie. No podobno w Polsce byli fenomenalni. I opisała mi to fanka ich muzyki, a niekoniecznie urody wokalisty 😉 Podobno też członkowie mocno wchodzili w interakcje z fanami na ww. koncercie. + dla nich.
    I też bym poszła na ich koncert, a co 😀
    A muzycznie EPki dają nadzieję. Czekam, aż mi się polepszy i biorę się za słuchanie płyty. Liczę, że się nie zawiodę. (Ahh jaki piękny czeka mnie rok – tyle nowych płyt)

    I tak patrząc na urodę Jamiego czy to w filmie (niestety widziałam fragmenty. Chwała temu, który wymyślił opcję przewijania), czy na różnych filmikach, to brzydki nie jest.
    Do niedawna bym powiedziała, że posiada zbyt delikatną urodę, jak na moje ogromne wymagania, ale cóż… Co niektórzy tutaj wiedzą, kto jest moim ostatnim ulubieńcem i ta osoba męska na pewno nie jest 😉 Ale wyjątek od reguły bla bla, więc nie będę oceniać zniewieściałości Campbell Bowera. Wystarczy, że ma dobry głos i świetnie się ubiera na spotkania promocyjne (oglądałam zdjęcia z paru ostatnich wywiadów. Czerń + rockowy styl = ♥♥♥)

    Także tak, bardziej konkretne zdanie wyrobię sobie po przesłuchaniu całości. A potem wyjdzie najbardziej oczekiwany album tego roku przeze mnie i może (o ile się nie zawiodę i nie zacznę bluzgać), napiszę o tym notkę. A raczej na pewno napiszę, tylko muszę mieć wenę hahaha.
    (Przez kolor tła znowu mam smaka na zasmażane buraczki)

    • Wiesz no co do urody to kwestia gustu, jednemu się coś podoba innemu niekoniecznie 🙂 Ale głos ma świetny trzeba przyznać, poza tym wygląda na mądrego chłopaka. Jeszcze płyty nie słuchałam i kurde nie wiem czy iść na ten koncert czy sobie darować – ehh czemu nie można miec wszystkiego w życiu 😀
      No ale wróże im sukces i duuużą karierę 🙂 Ej dodałam foto koszulki z koncertu PL – laska miała świetny pomysł 😀
      A kolor tła zmieniłam bo wiosna i trzeba coś radośniej niż czerń XD

      • Ty, no widzę, że notka się jakoś zmieniła hahahaha. Tralalalo kojarzy mi się z Panem Hilarym 😀 Kiedyś umiałam ten wierszyk na pamięć, kiedy jeszcze miałam pamięć dobrą 😀

      • Catherine, jeśli nie pójdziesz na ten koncert, rzucę w ciebie trampkiem! Jak możesz w ogóle brać taką możliwość pod uwagę?!

        A samego Jamiego znam, bo i widziałam, i przeczytałam całą serię. 😛 Ale on też grał obok Deppa w „Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street”! I w kinie zamiast skupić się na fabule, próbowałam ogarnąć, skąd znam facjatę 😀
        Muzykę posłucham na dniach, bo taka „zarobiona” jestem hahaha (urzędowe 14 dni to u mnie za mało :P)

        • W Zmierzchu też grał. Ale był wyjątkowo brzydki. I stąd mam uraz hahahahah. To też oglądałam na przewijaniu. Książka już lepsza była.

  2. Kobiety… Zamiast o muzyce to te o urodzie piszą 😛 😀

    Catherine – czemu na litość zmieniłaś kolor skórki?!!!
    Zabijasz mnie powoli…

  3. Oczopląsu dostanę niedługo 😉 Raz skórka jest czarna, za chwilę fioletowa,a po kolejnej minucie czerwona … ja się zastrzelę 😛 😀

    @ Katrina
    Dobra robota 🙂 Pana Jamie’go po raz pierwszy zobaczyłam właśnie we wspomnianym przez Ciebie filmie. A film obejrzałam dla Jonathan’a Rhys Meyers’a, który jak w Tudorach mnie zachwycił kompletnie, tak w tym filmie rozczarował niemiłosiernie. A zwróciłam uwagę na Jamie’go,bo przypomina mi … Anję Rubik! No poważnie! Sami zobaczcie http://bi.gazeta.pl/im/56/f2/10/z17770582Q,Anja-Rubik.jpg

    Co do muzyki to trochę za dużo mówi o śmierci jak dla mnie,może trochę pod publiczkę jeszcze,ale ma szansę się „wyrobić” 😉 Rzeczywiście nie dawałam chłopakom zbyt dużego kredytu zaufania i widzę,że miło się rozczarowałam. Zobaczymy jak potoczą się dalej ich losy 😀

    • O rany, a myślałam, że tylko ja mam taką schizę z Anką 😀 Ulżyło mi. I tak, ja też obejrzałam to dla Jonathan’a, chlip, chlip. Przemilczę to. Tudorów nie oglądałam, ale Dracula♥♥♥ Albo Pozdrowienia z Paryża♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

      I KATRINKA ZGŁASZAM WETO! Oczka mnie bolą od tego tła 😦 Tamto było lepsze. A LimaK niech nie marudzi, bo zmienię kolor w konwersacji!

      • Oczy Cię bolą bo za długo przed kompem ślęczysz 😛 KOLOR ZOSTAJE bo jak tak każdy będzie sobie życzył że łoo ten mi się nie podoba, ten pedalski, ten mi się źle kojarzy….. to kuźwa będę zmieniać co 5 minut a i tak nie dogodzisz każdemu. Za miesiąc będzie inny, cierpliwość jest cnotą 🙂

      • @Catherine chyba TY 😛
        Mnie nie ma ciągle w domu, a jak jestem, to leżę w łóżeczku haha. Nie będę pokazywać palcem, kto ciągle spami na konfie♥
        Oczy mnie bolą, bo mi wali po oczach ten kolor intensywnością 😛 😛
        P.S. wkurza mnie już to ciągle wylogowywanie się, żeby dodać komentarz. Coś zepsuła znowu?

        • Huehuehue Ej wiesz co mi statystyki pokazują? Że zaraz po mnie masz najwięcej komentarzy na blogu 😀 No to jaki chcesz następny kolor? Ej i nie wiem co ten worspress, musiałam LIV i LimaKa komentarze zatwierdzać, teraz tylko Limaka a co z Toba to już nie mam pojęcia XD Wszystko się zespuło po tym wysypie komentarzy jak się HIM rozpadł haha 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s