Out Of Control – Co może stworzyć architekt wnętrz i dwóch weterynarzy :)

Hello Sweethearts!

Miło znowu być w domu… 🙂

Dwa dni temu przyleciałam do Polski na wakacje a tu okazuję się, że ktoś widział Ville Valo w Londynie jak pomykał na rowerze z Christel 😀

Cóż, dobrze wiedzieć, że dbają o kondycję, bo przecież obydwoje mają taaaakie boczki, które muszą zrzucić XD Grubasy jedne 😛

Powoli zbliżają się koncerty z pożegnalnej trasy koncertowej i czeka nas wiele relacji, ale do tego czasu mam w zanadrzu parę innych fajnych artykułów, którymi się będę z wami stopniowo dzielić 🙂

Dzisiaj za to, na łamach bloga mamy debiut 🙂

Nasza Ola, na moją prośbę przeprowadziła wywiad z polskim zespołem Setheist. Zespół ten wypłynął gdzieś podczas naszej rozmowy i byłam zdziwiona, że jest to nasz rodzimy produkt, bo angielszczyzna wokalistki jest na bardzo dobrym poziomie a dlaczego, przekonacie się po przeczytaniu tekstu 😉

Prezentuję wam dzisiaj zatem mocne brzmienie i kobiecy wokal dla odmiany po ciągle męskich frontmanach. Sprawdźcie sami 🙂

Podziękowania dla Oli, która jak już wspomniałam debiutuje tym artykułem na blogu, oraz dla zespołu Setheist, a w szczególności pani Maksyminy Kuzianik za poświęcony nam czas.


SETHEIST

Witaj Maksymina. Na początku opowiedz proszę o składzie zespołu.

Hej 🙂 W Setheist oprócz mnie gra dwóch gitarzystów – Kieł i Longu, perkusista Długi i basista Konrad. Poza nimi istotną częścią składu jest nasz menadżer Szpaku i techniczny Kroczek.

Jak się poznaliście?

Prywatnie ja i Kiełson jesteśmy parą, więc było to naturalne, że zapoznał mnie z resztą zespołu. Chłopcy akurat szukali wokalisty – chociaż chyba przez całe istnienie zespołu mieli problem żeby znaleźć kogoś dobrego na dłużej – i pewnego dnia pod wpływem impulsu postanowiłam nagrać im jakiś numer i pokazać. Wstydziłam się straszliwie, ale chłopakom przypadło to do gustu i postanowili dać mi szansę. Żadna ze stron nie była pewna czy to wypali, ale po jakimś czasie okazało się, że nasza mieszanka, chociaż czasem bardzo wybuchowa, ma w sobie coś wyjątkowego.

Skąd jesteście?

Z Lublina – Setheist tam został założony, tam też mamy nasze centrum dowodzenia – salę prób. Nie każdy z nas jest rodowitym lubelakiem, ale każdego z nas wiążą z tym miastem szczególne więzi.

Dlaczego właśnie taka nazwa – SETHEIST?

Wcześniej zespół nazywał się SETH, jednak kiedy ja do niego dołączyłam nie był to już ten sam SETH, więc jako symbol zmian postanowiliśmy poszukać nowej nazwy. Chcieliśmy jednak, żeby w pewien sposób nawiązywała do starej, która symbolizuje przecież wiele lat wspólnego grania chłopaków. Spośród wielu propozycji wybraliśmy właśnie SETHEIST.

Zespół powstał w 2007 roku, ale Ty dołączyłaś do niego później. Jak dogadujesz się z chłopakami?

Moim zdaniem dogadujemy się bardzo dobrze. Słyszałam opinie od osób „z zewnątrz” że w naszym zespole panuje specyficzna, rodzinna atmosfera, i zgadzam się z tym. Wiesz, mamy swoje momenty sajgonu. Jestem jedyną kobietą w zespole, na dodatek sporo młodszą od reszty, więc mamy jakieś punkty zapalne, natomiast wszystko to blednie, kiedy przypominamy sobie po co właściwie gramy razem i jakie mamy cele. Czasem pod nosem ciskam w ich stronę różne plugastwa oraz klątwy, ale szczerze? Nie wyobrażam sobie żeby któregoś z nich mogło zabraknąć.

Wiem, że Ty, Maksi odpowiadasz za teksty zespołu. Skąd czerpiesz inspiracje do ich tworzenia?

Czasami przychodzą mi do głowy różne dziwne rzeczy, więc siadam i zapisuję pojedyncze myśli, ewentualnie szkicuję sobie jakiś obraz, który akurat wyświetla mi się w głowie. Inspirują mnie również filmy, dzieła sztuki, różne wydarzenia i postacie historyczne.

O czym traktują Wasze teksty? Masz jakiś swój ulubiony?

Teksty na nadchodzącym albumie „They” poruszają tematykę teorii spiskowych, a bliżej – teorii NWO Nowego Porządku Świata. Jednak pisząc teksty staram się, aby były wielowymiarowe, niejednoznaczne. Ważne jest dla mnie, aby przekazać innym swoje myśli i idee, ale jeszcze ważniejsze jest pozwolenie odbiorcy na swoją własną interpretację, swoje własne odczuwanie. Ciężko mi wskazać ulubiony, ale chyba byłby to ‚The Other Side’ oraz ’33.’ napisany na spółkę z Longiem.

Czy piszecie tylko w języku angielskim?

Kiedyś, jeszcze za czasów SETH poprzedni wokaliści śpiewali czasem po polsku, ale wraz z moim dołączeniem zdecydowaliśmy się na angielski. Tutaj muszę zwrócić uwagę na chyba najistotniejszy w tej materii fakt – nie zaśpiewałabym ani wersa po angielsku, gdyby nie Długi. Długi jest anglistą i koryguje moje „mężczyzna pies lizać jego noga” oraz stara się zapanować nad moim akcentem (czasem z miernym skutkiem, ale to tylko i wyłącznie moje niedbalstwo). Nasz język ojczysty jest piękny, ale jednocześnie bardzo trudny i wydaje mi się, że ciężko byłoby mi napisać naprawdę dobry tekst

A kto komponuje muzykę?

Zwykle jest tak, ze Longo przynosi jakiś zarys utworu, nad którym chłopaki pracują wspólnie, potem ja dostaję gotowe partie instrumentalne i robię do tego linie wokalne.

Kto ma decydujące zdanie? Czy może panuje u Was demokracja?

Zwykle panuje demokracja, ale w pewnych dziedzinach jedne osoby mają większy wpływ na decyzyjność niż reszta.

Jak określiłabyś rodzaj muzyki, którą gracie?

To jest bardzo ciężkie pytanie. Każda osoba, którą zapytam o to samo odpowiada z reguły, że nie wie, bo nikt tak nie gra. Więc skąd ja mam wiedzieć 😉 Na pewno jest to metal, ktoś kiedyś powiedział, że jest to metal nowoczesny i awangardowy, i bardzo podoba mi się to określenie.

Maksi, Ty skończyłaś architekturę wnętrz, a dwóch Twoich kolegów z zespołu to lekarze weterynarii. Moje pytanie zatem brzmi: czy pracujecie w swoich ,,wyuczonych’’ zawodach? Ciekawi mnie to, gdyż wiele zespołów ma, zwłaszcza na początku, trudności, gdy chcą się poświęcić tylko twórczości.

Zwłaszcza w naszym kraju 😉 Jeden ze znajomych muzyków, którego niezwykle cenię, powiedział kiedyś, że granie metalu to bardzo drogie hobby i podpisuję się pod tym obiema rękami. W tym momencie chyba nie ma szans, aby każdy z nas rzucił pracę i zajął się tworzeniem, mimo, że bardzo byśmy tego chcieli. Musimy pracować, aby stać nas było na rozwój zespołu. Niestety, ale dzisiaj samo kupno instrumentu nie wystarcza. Robienie wszystkiego po kosztach, „własnym sumptem” często ma odzwierciedlenie w marnej jakości. Jako Setheist przyjęliśmy sobie pewne standardy i bardzo mocno staramy się ich trzymać. Wychodzę z założenia, że produkt może się podobać lub nie, ale sposób jego podania nie powinien budzić wątpliwości. Dlatego też „po godzinach” każdy z nas normalnie pracuje. Ja akurat na co dzień nie zajmuję się architekturą, ale oddaję się mojej drugiej pasji – tatuowaniu.

Twoją idolką jest Floor Jansen (obecna wokalistka Nightwish). Czy mogłabyś powiedzieć o tym coś bliżej?

Uwielbiam Slayera i z zasady nigdy nie przespałabym się z żadnym Sabatonem 😉 a mówiąc serio Floor jest dla mnie wzorem jeśli chodzi o technikę śpiewu, według mnie jest jedną z najlepszych metalowych wokalistek.

Maksi, jak długo śpiewasz w ogóle? Czy uczęszczałaś do szkoły muzycznej?

Można powiedzieć że śpiewam od zawsze – muzykę mam w genach po ojcu który jest muzykiem. Nigdy nie chodziłam do szkoły muzycznej, ale odkąd śpiewam w Setheist mam swoją nauczycielkę śpiewu, dzięki czemu mogę ciągle polepszać swoją technikę i poszerzać możliwości wokalne.

Jak dotąd nagraliście EP pt.,, The Flash Of Creation’’. Która piosenka z tego minialbumu jest szczególnie dla Ciebie ważna?

Dwie – tytułowa ‚The Flash Of Creation’ oraz ‚Autumn Leaves’. ‚The Flash…’ jest jednym z moich ulubionych numerów w ogóle, a ‚Autumn…’ ma niesamowity klimat.

Czy możesz powiedzieć coś więcej o Waszej nadchodzącej płycie?

Nasz debiutancki długograj nazywa się THEY i znajdzie się na nim dziewięć premierowych, autorskich numerów. Rejestracja ścieżek nastąpiła w podwarszawskim HZ Studio, natomiast za mix i mastering odpowiedzialny jest -tak samo jak w przypadku naszej EP – Tomasz ‚ZED’ Zalewski. Płyta utrzymana jest w klimacie… setheistowym 😉 Ten album jest dla mnie szczególnie ważny również z tego względu, że zaprojektowałam, a ściślej namalowałam okładkę.

Jakie macie plany koncertowe? Może jakiś festiwal latem?

Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się że powalczymy w tegorocznych eliminacjach do Przystanku Woodstock, więc tak, mamy nadzieję na jakiś festiwal latem 🙂 Mimo wszystko priorytetem dla nas jest nasza pierwsza długa płyta. Po dopieszczeniu wszystkich najmniejszych szczegółów na pewno będziemy ją promować na koncertach

Czy myślicie o podboju Europy czy na razie wystarczy Wam cały kraj 🙂 ? Jakie macie plany na przyszłość?

Chyba każdy, kto ma swój zespół marzy o tym, aby osiągnąć sukces nie tylko u siebie w kraju, ale też i poza jego granicami. Póki co naszym priorytetem jest wydanie i promocja naszego pierwszego długograja. Zobaczymy co przyniesie los 🙂

Jesteśmy świeżo po ogłoszeniu wiadomości o rozpadzie zespołu HIM. Jako, że to jest strona fanów tej grupy pragnę Cię zapytać co sądzisz o decyzji Finów. Co w ogóle sądzisz o tym zespole.

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby piosenki ‚Join Me In Death’. Można ich lubić bądź nie, ale jednego nie można im odmówić – HIM osiągnęli ogromny międzynarodowy sukces. Po tylu latach grania zespół staje się tak naprawdę twoją pracą, i przejście na „emeryturę” jest chyba czymś oczywistym. Świadoma decyzja o zakończeniu działalności zespołu jest moim zdaniem o wiele lepszym rozwiązaniem niż granie do oporu, do momentu,w którym stajesz się parodią samego siebie.

Dziękuję za cierpliwość oraz wyrozumiałość, gdyż to jest mój pierwszy wywiad w życiu. Życzę Wam samych sukcesów:)

Dziękuję również, było mi naprawdę miło 🙂 Pozdrawiam i zachęcam do śledzenia poczynań Setheist.

————————————————————————-

08.05 to oficjalna data publikacji online wszystkich utworów z debiutanckiej płyty Setheist pt. „THEY”. Zapraszamy do słuchania.

SETHEIST.PL

SETHEIST FACEBOOK


I jak się wam podoba?

Ja na pewno, jeśli będę mogła ich zobaczyć na żywo, to skorzystam z okazji i nie omieszkam podzielić się swoją opinią w notatce uzupełniającej ten wywiad.

Dziękujemy Oli jeszcze raz,  dobra robota 🙂

Przypominam także: każdy kto chce, może napisać o swoim ulubionym artyście, który jego zdaniem jest wart szerszej uwagi oraz polecenia do posłuchania innym ludziom odwiedzającym bloga. Swoje teksty i propozycje nadsyłajcie na Catherinenoir666@gmail.com. Forma tekstu dowolna po prostu „Out Of Control”.

Take Care Sweethearts And Have A Nice Day!

Advertisements

10 thoughts on “Out Of Control – Co może stworzyć architekt wnętrz i dwóch weterynarzy :)

  1. Jej. Naprawdę dobry tekst. W wolnej chwili na pewno przesłucham piosenki zespołu, bo jednak pomimo mojego pokrętnego gustu, moje serduszko wciąż najmocniej bije przy muzyce metalowej♥

    Co mi się rzuciło w oczy (oprócz cudownej urody i włosów wokalistki) to dojrzałość bijąca z tego wywiadu.

    Okładka jest fenomenalna i chciałabym umieć tak rysować. Niestety, nie odziedziczyłam za dużo artystycznego genu…

    Trzymam kciuki za Woodstock, najpiękniejszy festiwal na ziemi (podobno, może kiedyś się przekonam).

  2. Jeśli to pierwszy wywiad to faktycznie szacun!
    Czyta się przyjemnie, nie ma tutaj zbędnych czy nudnych pytań.
    Dobra robota 😉

  3. Wow 🙂 Widzę,że same dziennikarskie tuzy nam tu rosną 😉 I bardzo dobrze 🙂 Ola bardzo fajny wywiad, dobra robota 🙂

    A teraz do rzeczy:
    Wygląd wokalistki rzeczywiście bardzo ciekawy, a to co mówi wyraźnie świadczy o tym,że jednak w tej ładnej główce jest sporo oleju 😉 Co niesamowicie cieszy patrząc na dzisiejsze standardy. Zaprojektowana przez nią okładka też mi się spodobała – @ Vixen niestety podzielam Twój brak entuzjazmu, u mnie też słabiej z tego rodzaju aktywnością 😉

    Sama muzyka niestety nie w moim klimacie. Teraz w zasadzie zastanawiam się „Dlaczego?” i przychodzi mi do głowy jedna rzecz – przekombinowana, za dużo tego wszystkiego o_O
    Właśnie doszłam do wniosku,że bardzo lubię kapele, które jeśli mają bardziej rozbudowane teksty to muzykę opierają tylko na kilku riffach (np. Counterfeit, Rammstein czy chociażby Oomph!) albo jeśli mają rozbudowane tło muzyczne to słowa ograniczają do minimum (np. nasz kochany HIM, Muse itd.). Tutaj tego zwyczajnie mam za dużo – jest rozbudowany tekst i równie rozbudowana muzyka. Dla mnie jest tego po prostu za dużo. Nie mogę się skupić ani nie muzyce,ani na słowach,bo jestem bombardowana za dużą ilością bodźców. Aczkolwiek są to dopiero początki i sądzę,że z czasem styl grupy się wyklaruje. Ogólnie całkiem nieźle – niestety nie jest to muzyka dla mnie 🙂

    • O! Jeszcze Oomph! Nam doszedł liv 😉
      Czyli tak, łączą Nas już Rammstein, HIM, Muse i Oomph! Ciekawe co tam jeszcze przy okazji wyskoczy 😉

      Trochę nie na temat ale koniec końców, w każdym artykule znajdziemy niepożądany spam 😛

  4. Jeeej! Jaki udany debiut! ❤ Olu, oby takich więcej! 😀
    Pora już nie taka i mój mózg już nie rejestruje nic mądrego, dlatego muzyce przyjrzę się jutro (lub też w przeciągu 14 dni roboczych, jak w urzędzie 😛 ), ale już teraz muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem dość oryginalnych zawodów członków zespołu (no halo, w jakich okolicznościach można spotkać weterynarzy i panią architekt w jednym pomieszczeniu? 😀 ), a także straaasznie podoba mi się styl wokalistki i całość wywiadu, że był taki.. zrównoważony? 😀
    (czy ja naprawdę napisałam tak długie zdanie wielokrotnie złożone?)

    Także trzymam kciuki za Wooda, gdybym pojechała, fajnie byłoby posłuchać zespołu na żywo 😀

  5. No i oczywiście @Liv rozebrała muzykę na części pierwsze 😀 Poliiitechnika ludzie 😛 Ja odbieram muzykę inaczej, bardziej emocjonalnie – słucham, podoba się lub nie i to ma decydujące znaczenie, potem się biorę za tekst i muzykę. Nie analizuję od razu hehe ale nie mam tez takiego analitycznego umysłu jak LIv 🙂 Poza tym, włąśnie podoba mi się to jak wokalista się wypowiada. Ostatnio nawet nad tym myślałam… Bo czytając wywiady z facetami rockowymi to zawsze jest, co oni nie przeczytali, kim się inspirują, odwołania do literatury czy sztuki a nawet sytuacji współczesnej na różnych płaszczyznach a laski: lubię śpiewać… 😮 Wymieniłabym jedną pannę co to śpiewać nie bardzo umie lecz skrzeczy jak dla mnie no ale chyba wiecie o kogo chodzi bo jej mąż nosi piwo w worku 😀 (No dobra nie jest taka tragiczna, umie grać na gitarze więc jakieś tam umiejętności posiada hehe ale jak tak oglądałąm jej wywiady to ona nic ciekawego nie mówi…)
    @Headspace – a no widzisz noo… a my co? Takie lolki a tworzymy fajne miejsce w sieci 😀 To weterynarz i architekt wnętrz nie może metalu grać? 😛

    • @ Katrina
      A kto „bogatemu” zabroni? 😉 A na poważnie to mam takie podejście jak Ty – muszę poczuć muzykę. Dlatego albo mówię,że słucham albo czuję. Jak słucham to takie myśli mi towarzyszą: fajne, mogę słuchać, podoba mi się ten kawałek itp. Często zdarza mi się lubić tylko 1 utwór danego wykonawcy spośród wszystkich 🙂 I może być to obojętnie jaki gatunek. No może poza rapem, hipo-hopem i jazzem 😉 Ale jak czuję muzykę to … czuję jak głęboko w trzewiach ona rezonuje, jak serce zalewa fala emocjonalnej przyjemności, a mózg (atakowany wszelkimi bodźcami) znajduje chwilę wytchnienia i ukojenia. Tak zawsze działał na mnie HIM. I kilka innych kapel 😉 A muzyka Setheist nie rezonuje ze mną. Co nie zmienia faktu,że chylę czoła przed profesjonalizmem zespołu i poziomem na jakim tworzą swoją muzykę 🙂

      Zgadzam się,że bardzo trudno jest znaleźć rockową wokalistkę, która ma w głowie coś więcej niż siano. A znowu nie jest ich tak szalenie dużo. Nie wiem z czego to wynika. A szkoda, bo bardzo chętnie posłuchałabym/poczytała o takiej rockowej duszy w ciele kobiety 😉 Ooo teraz przyszło mi do głowy,że takim rock’n’roll’owcem w kobiecym wydaniu mogłaby być Taylor Momsen z The Pretty Reckless – mam wrażenie,że jest dość ciekawą osobą jak na swój młody wiek 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s