Take Care Sweethearts…

Dobry Wieczór,

Przychodzi taki czas, że w końcu trzeba być ze sobą szczerym, zastanowić się i podjąć pewne decyzje…

73

Mnie od dawna różne myśli chodziły już po głowie, ale zdarzało się tak, że ktoś coś podesłał, ktoś coś napisał, ktoś… Myśli o zakończeniu prowadzenia bloga pojawiły się już dawno, bo jeszcze na początku roku. Jednakże przetrwałam ten wielki kryzys, a główną przyczyną byliście wy – czytelnicy i odwiedzający 🙂

Pamiętam jak dawno temu stworzyłam tego bloga, który wyrósł na kanwie prowizorycznej strony, oczywiście nie odwiedzanej przez nikogo 😀 Blog wydał mi się poręczniejszą formą, dlatego przeniosłam się na WordPressa i tak pisałam, pisałam i pisałam… W głównej mierze dla siebie i kogoś, kto czasem zabłądzi w czeluściach internetu 😀

4

Wkładałam w to swoje serce i dużo wysiłku. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zaczęły się pojawiać pierwsze komentarze, a statystyki rosły z dnia na dzień.

Mało tego, zaczęłam poznawać innych fanów HIM i księcia Valczaka, a z tych znajomości internetowych zaczęły się rodzić przyjaźnie, które z czasem przekształciły się w realne znajomości. Dzięki blogu poznałam nowych, trochę zakręconych przyjaciół. I to nie tylko w sferze wirtualnej, bo relacje te przeniosły się na grunt realny!

Copyright - David Goldman 7/05 Japan

Blog stał się miejscem, w którym zawarłam nowe znajomości i nagle okazało się, że staliśmy się prężną grupą, która pisze fajne artykuły, prowadzi ciekawe dyskusje, rozważa różne interesujące tematy.

Był to świetny czas i dziękuję wam dziewczyny za ten okres.

Bez tego nie byłoby tak fajnego bloga, nie byłoby świetnych spotkań w realu, tych wszystkich burz mózgów, dyskusji, podśmiechujek z Valosa 😛 zagłębiania się w jego psychikę XD, a już na pewno nie doszłoby do akcji „Transparent”, która w moim mniemaniu uczyniła koncert w Warszawie TYM NAJLEPSZYM na całej pożegnalnej trasie „Farewell Tour”.

gy1

Cofając się do dawnych czasów, przypominam sobie jak to było… Internet nie był tak rozbudowany i była tylko jedna skromna strona poświęcona HIM w polskim internecie. Kiedy ona została zamknięta, ja z wielkiej miłości do zespołu postanowiłam stworzyć własne miejsce w sieci, gdzie mogłabym się dzielić wiadomościami i newsami na temat zespołu.

Był to czas już nie takiego wielkiego uniesienia muzyką Love Metalową, bo okres ten przypadał na „Razorblade Romance”, jednak nadal była to wielka miłość. Miłość do muzyki, która pomogła mi przetrwać ciężkie czasy, wynosiła mnie ponad cały syf świata, dawała melancholijną ulgę i pozwalała się zatopić w mrok, gdyż „Jest taki mrok, który wszyscy chcemy poczuć”. HIM pojawił się dla mnie, oraz zapewne dla wielu z was, w odpowiednim miejscu i czasie. Został bardzo długo i zawsze będzie zajmował w moim sercu pewną cząstkę.

235

Jednak…

Moje życie się zmienia. Każdy z nas rozwija się i idzie do przodu. Coś, co kiedyś wydawało nam się niezbędne do życia, z czasem okazuje się, że już takie nie jest… HIM i Valo mnie inspirował, dawał autentyczną przyjemność ze słuchania muzyki, muzyczny orgazm, kiedy wsłuchiwałam się w głos księcia Valczaka.

Od długiego czasu jednak już tego u mnie nie ma. Jestem w innym miejscu niż kiedyś, kiedy pałałam gorącą miłością do Love Metalu. Niejako depresyjność tych utworów nie wpasowuje się do miejsca w moim życiu, w którym obecnie się znajduję i do planów, które obecnie tworzę na przyszłość.

31

Szkoda mi tracić czas i energię na coś, co nie wzbudza we mnie już tego dreszczu ekscytacji, jak to miało miejsce kiedyś, kiedy tylko włączałam HIM.

No dobra tę piosenkę kocham, klip też ❤

Myślę, że Ville już także nie jest w tym miejscu w swoim życiu i jak widzimy on także ruszył do przodu, choć niekoniecznie w tym kierunku, jakim większość by sobie życzyła, aby poszedł. Natomiast zasada jest zawsze taka – być szczerym ze sobą 🙂 Jeśli jemu to odpowiada, to ja mu życzę powodzenia i kłaniam się nisko za te wszystkie lata.

Niektóre drogi po prostu czasem się rozchodzą.

186

Nie mówię, że już nie będę zerkać co tam u mojego Paciuloka słychać XD Po prostu są rzeczy ważniejsze dla mnie, którymi chciałabym się zająć. Bloga nie usuwam i wszelkie informacje, artykuły, notki zostaną nietknięte – a nóż, widelec znajdzie się nowa zagubiona dusza jakimś cudem poszukująca informacji – może tu szperać do woli 🙂

Nie wiem, może za rok, za dwa coś mnie „kopnie” i płomień miłości do Paciuloka, Valczaka, Wileła, Williego Łonki zapłonie na nowo… Nie wiem… Ale jak się pojawię, to na pewno się dowiecie 😀

341

Teraz jednak chciałabym wam podziekować za te wszystkie wspólnie spędzone lata ❤ Za to, że byliście ze mną i również za wasze wsparcie. Było mi miło tworzyć dla was, nawet jeśli nie zawsze się zgadzaliśmy 🙂

Dziękuję całej PoValonej Ekipie za kilometry rozmów, wasze rady, artykuły, pomoc, wyjazd do Helsinek…

Za waszą nieziemską akcję na koncercie w Warszawie – to było naprawdę coś 🙂 I nawet jeśli PoValona już nie istnieje – to serio kurde dziewczyny – miałyśmy swoje 5 minut! I to jakie XD

dsc_0707

Dziękuję także tym wszystkim cicholukającym. Może nie zaznaczyliście się swoją obecnością na blogu, ale widziałam was i pamiętałam o was 🙂

Być może spotkamy się jeszcze w innym miejscu w sieci.. Kto wie… A może spotkacie mnie gdzieś na koncercie V.V, czy może raczej V.A, gdzie będę sobie stała z tyłu i dyskretnie przytupywała nóżką… Kto wie…

Take Care Sweethearts!

A na zakończenie kolejna moja ulubiona piosenka HIM XD

 

 

146 thoughts on “Take Care Sweethearts…

  1. Na stronie FB studia Finnvox jest info, że w zeszłym tygodniu Valuś z agentami ukończyli nagrywanie albumu i zostanie on wydany na początku 2019 roku. Wiadomość raczej pewna, ale optymizmem mnie ona nie napawa :-/ Nie cieszę się na te płytę i niespecjalnie na nią czekam. Cała pewnie będzie w takim klimacie jak promujący ją singiel. Nie chcę nikogo urazić ani zdenerwować ale nie ujęło mnie to „plumkanie”, zresztą dokładnie czegoś takiego się spodziewałam pamiętając „Ikkunaprinsessa” sprzed 20 lat. Tylko że tamto nagranie było takie… słodkie i rozczulające, a to obecne po prostu mnie irytuje. Tak, wiem – ważne, że on CHCE to robić, może po to by zresetować się po latach „kiszenia się” w lovemetalu 😉
    Poza tym będę uparcie obstawać przy tym, że VV w pewnym sensie zniknął z życia publicznego. Gdzie promocja nowego singla, gdzie choćby najskromniejsza konferencja prasowa, gdzie teledysk ??? No chyba że chodzi o kasę, a raczej o jej brak ;/

    • No zniknął, zniknął – ja mam wrażenie, że jego już nie obchodzi międzynarodowa kariera i z tymi agentami to sobie będzie plumkał, ale koncentruje się raczej na FI 🙂 Nie rajcuje mnie ten typ muzyki, ale jak chce to niech odetchnie od depresyjnych kawałków – każdemu się należy huehue Jak go Christel zostawi to może co napisze ciekawego XD XD XD

      • Czyli co – myślisz że to Christel inspiruje go do takich emeryckich klimatów? XD Ciekawa teoria 😉 A swoją drogą, to chyba on zostawi ją niż odwrotnie – zwłaszcza jak spojrzymy wstecz na jego poprzednie związki 🙂 Prócz Suzany i Jonny, wszystkie ich następczynie szły w odstawkę raczej z inicjatywy księciunia, a nie odwrotnie 🙂

        • Nieeee XD Chodziło mi o to, że póki z nią jest to jest szczęśliwy, to nie będzie pisał o depresji love metalowej. Ma fajny okres to se robi piosenki pokroju pam pam ram tam tam. Ale jak ona go zostawi, to złamie mu serce itp. wtedy będzie miał temat i uczucia do pisania smętków pokroju love metalu huehue Albo jak on ją zostawi, to tak samo 😀

  2. hm.. widziałam też info, że robi chórki McCoyowi znowu. może zbiera hajs na nagranie płyty z prawdziwego zdarzenia? 😀
    wiecie – tu projekcik, tam projekcik 😛

    a co do tej płyty z Agentami – 15.02 premiera. i nawet się z tego powodu cieszę ❤ nieważne, że w języku, w którym rozumiem tylko "perkele", nieważne, że to tylko projekt (bo nie ma co się oszukiwać, gdyby nie ta okrągła data urodzin oryginalnego wokalisty, to by w ogóle nie powstała), nieważne, że trasa (o ile będzie) raczej ulokowana będzie tylko w Finlandii. dopóki robi coś i daje znak, że żyje i jest u niego okej, to ja to kupuję 😛
    (chociaż śpiewanej listy na zakupy nie chciałabym XD)

    no i okładka. widziałyście jakie to cudo? tak prosta, a mimo wszystko pełna symboliki, dłonie Valo. rany ❤

    • Okładka jest świetna, zastanawiałam się czy tylko mnie tak ujęła (ukłon w stronę kaset magnetofonowych – łza się w oku kręci ;))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s